jaki biznes wybrać.

Był późny, letni wieczór. Na granicy horyzontu można było dostrzec mroczne, czerwone promienie słońca, które miało niedługo zajść. Spokojny i letni, ale już trochę wilgotny, delikatnie chłodny wiatr przyjemnie owiewał siwe włosy pana Antka. Postanowił wyjść przed dom do swojego syna, który zapatrzony w zachodzące słońce, rozmyślał o swojej przyszłości. Był młodym, 23-letnim mężczyzną i zdawał sobie sprawę, że nie chce zostać pokornym sługusem i trybikiem w maszynie korporacyjnej. Jego koledzy chcieli skończyć studia, opanować wiedzę do perfekcji i zostać mistrzami w swoim rzemiośle. Rozumiał ich zapał i nie miał nic przeciwko, ale nie mógł pozbyć się myśli, że to nie dla niego.

Ile pieniędzy chcesz zarabiać rocznie? – wypalił pan Antoni do swojego syna, Marka, którego oczy wypełniły się kompletną pustką. Po krótkim zastanowieniu odpowiedział:
100 000 zł. – Taka ilość pieniędzy wydawała się mu być całkiem spora.
Po 30 latach pracy, ile zarobisz?
3 miliony złotych.
Jesteś zadowolony z takiej sumy?
Jak na 30 lat pracy, wydaje się to być trochę mało. Zwłaszcza, że niektórzy zarabiają tyle w krótszym czasie.
Co więc zamierzasz z tym zrobić? – zatkało Marka. Miał małe pojęcie o życiu ale wiedział, że chce zarabiać więcej. Nie wiedział tylko jak. Niszczyło to wszelkie jego marzenia i napełniało frustracją.

Pan Antek spodziewając się, że nie uzyska sensownej odpowiedzi, kontynuował:
Widzisz Marek, żeby stworzyć bogactwo musisz znaleźć okazję biznesową, która posiada zdolność mnożenia się i nie wymaga Twojej ciągłej obecności. Doktor może pomóc tylko określonej liczbie osób w ciągu dnia i roku. Podobnie prawnik, który jest w stanie uczestniczyć w określonej liczbie spraw. To oznacza, że ich praca przekłada się, mniej więcej 1 do 1 na ich zarobki. Każdy kto chce zbudować bogactwo musi kombinować tak, żeby jego ręce nie były ciągle zajęte, a jego obecność nie była konieczna.

Rozumiem, ale co masz na myśli z tą zdolnością mnożenia? Nie słyszałem o tym. – zapytał zaintrygowany Marek.
Trzeba stworzyć coś z czego ludzie będą ciągle korzystać, coś co będzie jakoś dodawać do ich życia. Jeśli już masz taki produkt, to możesz wykorzystać na przykład prawo autorskie. Chodzi o to, że zrobisz swoją pracę raz i będzie ona zarabiać za Ciebie. Przemyśl sobie to dokładnie. Zacznij od lepszego określenia ile chcesz zarabiać. Inaczej nie będziesz mógł określić jak to zrobić.

Znasz jakieś biznesy, które podchodzą pod to co mówisz?
Te bardziej klasyczne to pisanie książek, tworzenie kursów wideo, inwestowanie w akcje i obligacje, zajmowanie się nieruchomościami.
A co myślisz o serwisach internetowych? W sumie tworzy się je raz, a potem istnieją sobie i ludzie z nich korzystają?
Brzmi całkiem sensownie. – rzekł pan Antek.
Jest też niezły popyt na aplikacje na telefony, czy tablety. Z jednej strony trzeba mieć techniczne umiejętności, żeby to robić. Z drugiej zaletą jest łatwość promowania i dostarczenia ich ludziom.
Idealne, pamiętaj tylko żeby kombinować dobrze, to znaczy zrobić raz i bez większego zaangażowania zbierać zysk. Nie chcesz przykładowo robić tego na zamówienie dla kogoś, ale możesz taki program sam zamówić i sprzedawać pod swoim nazwiskiem.

Robi się już późno. – kontynuował pan Antek.
Racja. Chodźmy do środka.

Marek nie spodziewał się, że kiedykolwiek dostanie tak mądrą lekcję od ojca. Zawsze myślał, że będzie musiał sam kombinować i pewnie minie wiele długich lat, zanim się czegoś dorobi. Ten wieczór zmienił kierunek jego myśli, sprawił, że Marek nabrał większej pewności siebie. Był radosny, że zrozumiał jak należy patrzeć na budowanie bogactwa, ale miał ciągle świadomość, że przed nim jeszcze dużo pracy. Czuł, że taka ścieżka kariery jest zgodna z nim i zanim wzeszło poranne słońce postanowił, że nigdy, przenigdy nie zrezygnuje.

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip