System Eliminacji Studentów Jest Aktywny

Przez najbliższe (co najmniej) dwa tygodnie zakuwam do sesji tak, żeby pozaliczać wszystko jak najwcześniej. Postanowiłem, że krótko opiszę jakie korzyści niosą mapy myśli oraz jak ja tego używam.

Przede wszystkim – w dużym skrócie mapy myśli, to sposób na szybkie zapamiętywanie i porządkowanie informacji w głowie. Można je robić samemu na papierze, albo skorzystać z darmowych programów. Obrazek na samej górze posta został stworzony i wygenerowany przeze mnie przy pomocy darmowego narzędzia online na https://coggle.it.

Po pierwsze po całym dniu nauki nie czuję się zmęczony. Zawsze ucząc się, pod koniec dnia byłem padnięty. Mapy myśli stanowią ciekawe i fajne zajęcie, zwłaszcza jeśli robi się je własnoręcznie. Dzięki temu, przy zachowaniu odpowiednich przerw w nauce, umysł nie męczy się zbytnio.

Po drugie, proces zapamiętywania informacji ułatwia wizualne ich rozmieszczenie względem siebie. Nie dość, że kojarzysz kolor danej gałęzi na mapie, to wiesz jak jest ulokowana w porównaniu z innymi gałęziami. Jeśli w trakcie nauki powtarzasz nagłos to czego się uczysz, to wykorzystujesz kilka zmysłów. Im więcej tym lepiej, bo prawdopodobieństwo, że zapamiętasz znacząco wzrasta!

Sam wolę tworzyć swoje własne mapy na papierze, przy pomocy długopisu i kolorowych mazaków. Pozwala to na większą zabawę. Można dorysować sobie jakieś małe znaczki, ponakreślać i poprzekreślać wszystko tak, żeby było spersonalizowane. Z drugiej strony wadą jest ograniczona przestrzeń na kartce i trudność w ulokowaniu wszystkiego, żeby nie jedno nie najeżdżało na drugie.

Tej wady pozbawione są mapy komputerowe i chwała im za to, ale pomimo, że łatwo pozwalają na tworzenie czytelnych map, to nie dają takiej frajdy przy rysowaniu.

Najważniejsze podczas uczenia się jest używanie wielu zmysłów, zabawa, a przede wszystkim świadomość dlaczego się uczysz.

Trzeba jednak trochę chęci i praktyki, aby wyrobić w sobie tę umiejętność. Ja dopiero na studiach wykształciłem w sobie chęć do nauki, dla nauki. Lubię się uczyć i moim wrogiem jest jedynie czas, którego nie zawsze starcza na opanowanie wszystkiego dokładnie.

Gwarantuję Ci, że jeśli polubisz uczenie się, dla samego rozwoju i poznawania świata, to nauka dowolnego materiału będzie bardzo przyjemną i kształcącą podróżą. Kwestia tylko tego, żeby podejść nietypowo i ciekawie do tematu. W tym celu warto skorzystać właśnie z map myśli oraz znajomości różnych sposobów przyswajania wiedzy. Każdy z nas ma swoje predyspozycje, a ich znajomość jest kluczowa podczas uczenia się. Jeśli chcesz na ten temat dowiedzieć się więcej, to odsyłam do serii swoich postów o szybkiej nauce:

klik

Poniżej fragment moich bazgrołów z angielskiego. Pomimo, że nie wygląda najcudowniej, to nauka z takich notatek jest czystą przyjemnością :)

rysunek

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip