Gratka dla fanów serialu House of Cards.

Ten artykuł szczególnie przypadnie Ci do gustu jeśli jesteś fanem serialu House of Cards. W naszym codziennym życiu bardzo rzadko coś jest wyłącznie czarne lub białe. Przede wszystkim mamy do czynienia z szarością. Z jednej strony coś jest nie do pomyślenia ale … No właśnie – ale, którego używamy dość często, świadczy o tym, jak trudno jednoznacznie oddzielić złe od dobrego.

Świetnym przykładem jest postać Franka Underwooda – głównego bohatera serialu House of Cards. Słynie on ze swojej bezwzględności, manipulowania innymi, kłamstw, niemoralnego zachowania ale z drugiej strony jest on niezwykle efektywny jeśli chodzi o realizację własnych celów. O dziwo, po głębszym zastanowieniu się, jego sukcesy tylko w małej mierze wypływają z jego złych cech. Dużo ważniejsze są te dobre i to właśnie dziś o nich przeczytasz.

Frank, dążąc na szczyt, niewątpliwie kieruje się podstawowymi zasadami, które powinien mieć każdy ambitny człowiek. Jest doskonałym przykładem tego, jak wiele może osiągnąć człowiek wywodzący się znikąd. Czy zaszedłby tak daleko gdyby postępował wyłącznie moralnie? Czy dobre cechy byłyby wystarczające? Tę kwestię zostawiam do oceny Tobie.

Zapomnijmy na chwilę o tym wszystkim co złe we Franku i dokonajmy analizy jego pozytywnych cech.

Naucz się podstaw ludzkiej natury, a potem stosuj tę wiedzę w praktyce

Frank Underwood ma doskonałego nosa do ludzi. Potrafi wyczuć jak zachować się w danej sytuacji. Czy jest to niezwykły dar, który posiadają tylko nieliczni? A może fikcja wymyślona na potrzeby serialu? Nos do ludzi to nic innego jak dobra znajomość ludzkiej natury, którą może opanować każdy.

Jeśli chcesz zrozumieć ludzkie zachowanie i zobaczyć, że wcale się tak bardzo od siebie nie różnimy, zachęcam do przeczytania artykułu Jak być lubianym i zdobyć przyjaciół?.

Z serii artykułów dowiesz się między innymi, że wszyscy mamy bardzo mocną potrzebę odwdzięczania się. Pamiętasz kiedy ktoś zrobił dla Ciebie coś ważnego za darmo? Przysługę? Jak się wtedy czułeś? Oto jak – byłeś wdzięczy i gotów do odpłacenia się czymś równie miłym. Miałeś wewnętrzną potrzebę, aby to uczynić.

Zanim Frank poprosi Cię o coś, zrobi wcześniej coś miłego i ważnego dla Ciebie, tak żebyś nie mógł mu odmówić. Swoją pozycję zbudował w dużej mierze, właśnie w ten sposób – robiąc przysługi.

Pomyśl – jak często zdarza się, że ktoś najpierw interesuje się Twoimi potrzebami, a potem je spełnia? Bardzo rzadko! Jeśli jednak Ty będziesz zachowywać się inaczej niż wszyscy, dowiesz się czego ludzie potrzebują, a potem tego dostarczysz, staniesz się bardzo wyjątkowym człowiekiem w ich oczach i sercach.

Masz do czynienia z ludźmi, nie przepisami i zasadami

Życie często nie jest fair. Zwłaszcza, że żyjemy w bardzo biurokratycznym kraju, gdzie urzędy bardziej przeszkadzają niż pomagają. Przepisy prawda? Często tak, ale nie zawsze. Czasem na Twojej drodze stanie ignorant, ktoś komu nie zależy na innych, ktoś kompletnie zgryźliwy i chcący się wyżyć.

Frank doskonale wiedział co robić w takich momentach. Kiedy ludzie zasłaniali się przepisami, zasadami, tym że nie mogą czegoś dla niego zrobić, Frank rozumiał, że problem nie leży w zasadach, ale w ludziach. Wszystkich traktował z szacunkiem, uśmiechał się, był miły. Nie odpłacał pięknym za nadobne. Był mądrzejszy i wiedział, że walka nic nie da. Trzeba dotrzeć do człowieka.

Rozumiał, że każdy chce czuć się ważny i wyjątkowy. Niektórzy do tego stopnia, iż siłą zwracają na siebie uwagę i pokazują jak ważni są. Kiedy jednak to nie działało, Frank wiedział kiedy pokazać pazury, kiedy krzyknąć, kiedy zademonstrować, że nie boi się odezwać głośno.

Większość ludzi się oburzy, dlatego trzeba grać miło, ale są tacy, którzy docenią fakt, iż nie cackasz się i umiesz ich ściągnąć na ziemię. Wtedy zaczną Cię słuchać. Nigdy jednak nie zapominaj o szacunku. Nawet jeśli czujesz, że musisz być twardszy. Tak jak Frank – w każdej sytuacji, nawet ekstremalnej, miej klasę.

Dobra gadka jest potrzebna

Czym jest dobra gadka? To umiejętność przekazania czegoś w sposób, który dotrze do drugiej osoby. Nie bajer, nie kłamstwa, nie przerost formy nad treścią.

Skup się na swoim rozmówcy. Pomyśl kim jest, czym się zajmuje, co jest dla niego ważne? Miej to na uwadze. Nie chcesz przekręcać faktów. Chcesz natomiast wcielić się w rolę swojego słuchacza. Zadaj sobie podstawowe pytanie: jak mogę temu człowiekowi pomóc swoją propozycją?

Pamiętaj, że na rozmowę jest odpowiedni czas i miejsce. Kiedy powinieneś pracować – pracuj. Kiedy powinieneś mówić – mów. Nie odwrotnie. Współpraca tych dwóch elementów – czynów i mowy, pozwoli Ci zajść dużo dalej, niż każdy z osobna.

Opracuj plan działania, a potem go zrealizuj

Frank zaszedł na szczyt, ponieważ wiedział czego chce oraz posiadał dokładny plan realizacji swojego celu. Wiedział co ma robić, krok po kroku. Nie błądził, nie liczył na łut szczęścia. Za to myślał strategicznie. Niczym dowódca podczas bitwy. Jeśli coś mu przeszkadzało, to częścią jego planu było pozbycie się lub ominięcie tego.

To bardzo prosta zasada – myśl i planuj na kilka kroków do przodu, przewiduj różne scenariusze oraz przygotuj się na każdy z nich. Nie zostawiaj miejsca na gdybanie. Jeśli już wiesz co trzeba zrobić – rób to.

Napieraj, napieraj, napieraj

Świetną cechą Franka jest to, że nigdy nie rezygnuje. Jeśli ma sprawę do załatwienia, idzie do człowieka i ją załatwia. Jeśli ten się nie zgadza, idzie jeszcze raz. Jeśli to na nic, idzie jeszcze raz. Zmienia argumenty, opracowuje taktykę, zastanawia się nad tym co może zaoferować.

A jeśli to znów na nic? Idzie jeszcze raz. Dzwoni, pcha się drzwiami i oknami, kombinuje. Dlaczego to taka świetna cecha? Ponieważ jest skuteczna. Większość ludzi jeśli usłyszy nie jeden raz, poddaje się. Słynny doradca biznesowy Chet Holmes mówi, żeby przestać dzwonić do potencjalnego klienta po ok. 6 razach. Jest różnica kiedy poddasz się po pierwszym, a po szóstym razie. Twój rozmówca będzie wiedział jak bardzo Ci na czymś zależy.

A jeśli coś pójdzie nie tak?

Zachowanie Franka jest również wzorcowe w momentach, kiedy sprawy się bezwzględnie psują. Albo kombinuje jak przekuć to na swoją korzyść, albo po prostu odpuszcza. Nie warto pogrążać się w porażce.

Frank uczy nas jak przegrywać z godnością i klasą. Wie, że zrobił co w jego mocy, aby odnieść sukces. Nie udało się? Trudno. Nie płacze, nie rozpamiętuje tego dniami. Zamiast tego, wyciąga wnioski i planuje następny krok. Ciągle patrzy przed siebie. Nie pozwala, aby porażki przeszkodziły mu w Tworzeniu jego własnej przyszłości.

Rozumie, że człowiek nie ma mocy, aby zawsze wszystko kontrolować. Wiele rzeczy nie zależy od nas i to nie problem o ile Ty nie robisz z tego problemu. Zrób co w Twojej mocy, a jeśli to nie wystarczy – odpuść sobie. Przynajmniej na teraz. Jeśli raz się nie udało, to nie znaczy, że nie można spróbować później, prawda?

Mam nadzieję, że dzisiejszy artykuł Cię zainteresował. Frank Underwood to postać z serialu House of Cards, która posiada wzorowe cechy sukcesu. Oczywiście tylko jeśli zapomnimy o jego niemoralnym postępowaniu. Z drugiej strony, nie oznacza to, że nie możemy się od niego czegoś nauczyć.

Zachęcam do zalajkowania artykułu, komentowania i podzielenia się nim ze znajomymi.

część 2

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip