Dziś na blogu przeczytasz coś wyjątkowego. Wpis gościnny Pawła Nazaruka, który jest jednocześnie fragmentem jego najnowszej książki Better World.

Pozwól, że opowiem Ci historię, która mi się przydarzyła osobiście. Jest to fragment mojej najnowszej książki Better World. Poprzez opowiedzenie Ci jej chcę pokazać jak historie mogą zmieniać świat.

Był czerwiec, byłem wtedy w Polsce w Warszawie. Spacerując wraz z przyjacielem po mieście usłyszałem piękną muzykę. Rozglądając się w oddali zobaczyłem człowieka, który grał na wiolonczeli, lub na jakimś innym podobnym instrumencie, którego nazwy nie znam. Był to typowy uliczny grajek, ale grał pięknie. W tamtym okresie życia nie miałem zbyt dużo pieniędzy nie mówiąc, że po prostu byłem spłukany. Jednak tak podobała mi się jego muzyka, że byłbym na siebie zły gdybym nie wsparł finansowo tego człowieka. Miałem przy sobie tylko jeden banknot 50 zł, co stanowiło praktycznie wszystkie moje pieniądze. I oczywiście nie mogłem oddać wszystkiego. Podszedłem do niego i zapytałem czy mogę wziąć resztę.

Oczywiście – odpowiedział w związku z tym położyłem 50 zł biorąc 40 zł reszty zostawiając mu 10 zł. Natchniony powiedziałem mu, że go podziwiam, że realizuje swoją pasje, że ma odwagę wychodzić, grać, i podążać za swoimi marzeniami, że znajduje czas na robienie tego co kocha, że jest w tym świetny, że powinien to robić, że jeśli będzie kontynuował, to będzie sławny, bo jest w tym naprawdę dobry.

Kiedy to mówiłem, łzy napłynęły do oczu tego człowieka bo być może już dawno nie słyszał, aby ktoś tak bardzo w niego wierzył, być może tak dawno nie usłyszał tylu słów wsparcia, tylu słów, zachwytu tym co tworzył!

Kiedy zobaczyłem w jego oczach łzy i uczucia, które mu towarzyszą, moje oczy natychmiast napełniły się łzami. Przytuliliśmy się. Nie trzeba było wypowiadać ani słowa.

Odchodząc ze łzami w oczach krzyknąłem na pożegnanie Keep doing that man! Obracając się widziałem jeszcze jak ów człowiek zbierał się jeszcze ze wzruszenia. Ocierał łzy radości, wdzięczności i ogromnego poczucia wiary, które otrzymał. Moje serce radowało się.

Kiedy byłem już dość daleko, usłyszałem jak ów mężczyzna zaczął grać kolejną piosenkę. I tą piosenką była What a wonderful world – Louisa Armstronga.

Dopiero w tym momencie doszło do mnie, że właśnie uczyniłem świat lepszym miejscem.

Każdy z nas może uczynić ten świat lepszym miejscem.

Cały projekt, którym się teraz zajmuję, jest oparty na założeniu, że możemy uczyć się z historii innych, że nie musimy wszystkich doświadczeń przechodzić sami i że możemy uczyć się wzajemnie na naszych błędach i doświadczeniach…

Jeśli wybierać by najlepsze rady i historie z całego świata i tworzyć z tego inspirujące filmy wypuszczane regularnie, będą one niesamowitą dawką inspiracji dla ludzi na całym świecie.

Aby zabrać ten projekt o krok dalej, robimy kampanie crowdfundingową, a do tego organizujemy 2 niesamowite eventy w Poznaniu.

Jak się dostać na eventy? Obejrzyj poniższe wideo.

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip