Krok pierwszy – poznaj i polub siebie.

Tak wiele artykułów dotyczących tego tematu pomija lub nie poświęca wystarczającej uwagi temu co najważniejsze. Aby ludzie Cię lubili przede wszystkim – musisz być szczery, spójny i zgodny. Jeśli nie lubisz kogoś, nie jesteś nim zainteresowany, coś Ci przeszkadza, to żadna reguła, żadne słowa i czyny nie sprawią, że ta osoba zacznie Cię lubić w dłuższej perspektywie. Musisz wyrobić w sobie wewnętrzną chęć poznawania ludzi. Mam na myśli to, żebyś emanował pozytywną i ciepłą energią w kierunku rozmówcy.

Czy miałeś sytuację, w której prowadziłeś z kimś miłą rozmowę, ale wewnątrz czułeś niechęć do tej osoby? Nie wiesz dlaczego, po prostu coś było nie tak. Z drugiej strony, czy spotkałeś kiedyś osobę, którą polubiłeś od pierwszych sekund, nawet jeśli nie gadaliście o niczym konkretnym? Mówi się często, że komuś źle albo dobrze z oczu patrzy. Właśnie to mam na myśli, kiedy piszę o emanowaniu pozytywną energią. Kiedy czujesz się komfortowo ze sobą samym, z zaistniałą sytuacją (rozmawiania z człowiekiem) oraz masz wewnętrzną chęć wniesienia czegoś dobrego do życia rozmówcy – jesteś spójny. Właśnie z tego miejsca możesz zacząć zwracać uwagę na techniki, które poznasz.

Musisz zaakceptować siebie oraz czuć się komfortowo we własnej skórze. Tylko wtedy będziesz zachowywać się naturalnie. Tylko wtedy rozmówca nie wyczuje od Ciebie fałszu, a podświadomy sygnał jaki mu przekażesz, będzie spójny z tym co będziesz komunikować świadomie. Zapewne słyszałeś, że komunikacja werbalna stanowi zaledwie 7%! To znaczy, że słowa, które wypowiadasz nie maja tak wielkiego znaczenia. Liczy się głębszy przekaz.

Pokochanie siebie to trudna sztuka i na jej temat powstało wiele grubych książek. Szczerze zachęcam Cię do studiowania tego zagadnienia. Aby prawdziwie kochać innych, musisz najpierw pokochać siebie. Jeśli chcesz, aby ludzie czuli się dobrze w Twoim towarzystwie, musisz najpierw czuć się dobrze w swoim własnym towarzystwie. Nie da się tego obejść. Powtórzę jeszcze raz: szczerość, spójność i zgodność.

Ludzi można z grubsza podzielić na dwa rodzaje – ekstrawertyków i introwertyków. Ci pierwsi są bardziej na zewnątrz. To znaczy, lepiej czują się w większych grupach. Nie skupiają się na rozmowie z pojedynczymi osobami, ale raczej na całej grupie jednocześnie. Lubią towarzystwo, a towarzystwo rozpoznaje i lubi ich. Często są bezpośredni, mówią co myślą, są aktywni, są ekstra – na zewnątrz.

Z drugiej strony mamy introwertyków i myślę, że do tej grupy ludzi zaliczam się ja sam. Introwertycy to osoby, które są do wewnątrz. Skupiają się na sobie, na swoich myślach. Niezbyt komfortowo czują się w dużym towarzystwie, ale za to świetnie odnajdują się w małych grupkach, albo sam na sam. Bardziej niż ze wszystkimi naraz wolą skupić się i budować relacje z pojedynczymi osobami.

Oczywiście nikt nie jest tylko intro lub tylko ekstra, ale w każdym z nas, przewagę ma jedna z tych dwóch opcji. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ chcę abyś w tym momencie zidentyfikował – kim jesteś Ty?

Jesteś introwertykiem, czy ekstrawertykiem?

Poznaj siebie, swoje siły i słabości, ponieważ to pozwoli Ci działać bardziej efektywnie. Przykładowo ja rzadko czuję się dobrze w dużym towarzystwie, dlatego kiedy chcę powiedzieć coś do wszystkich, albo rzucić żart, czuję się niezbyt komfortowo, co bezpośrednio wpływa na jakość moich słów. Z drugiej strony jeśli jestem w małej grupie lub sam na sam, to czuję się jak ryba w wodzie, dzięki czemu mogę lepiej pracować nad byciem lubianym.

Oczywiście każdy jest w stanie wyćwiczyć się tak, żeby umieć odnaleźć się w obu sytuacjach, ale mamy pewne wrodzone predyspozycje i marnotrawstwem byłoby ich nie znać oraz nie wykorzystywać na swoją przewagę.

Reasumując, Twoje wewnętrzne nastawienie do siebie i do rozmówcy liczy się oraz jest podstawą. Bądź pozytywną osobą, w której towarzystwie każdy będzie czuł się dobrze. Osiągniesz to, poprzez czucie się dobrze we własnym towarzystwie. Jeśli masz gorszy dzień, nie udaj na siłę, że wszystko gra. Będziesz wysyłał niezgodne sygnały, które zostaną wyłapane przez rozmówcę.

Jeśli zaakceptujesz siebie, swoje gorsze i lepsze dni, swoje wady i zalety, będziesz mieć silną bazę, aby budować relacje z innymi ludźmi. Gdzieś w środku, Twoi rozmówcy będą czuć, że szanujesz siebie, uważasz się za kogoś wartościowego (i nie mam na myśli taniego, sztucznego przechwalania się, ale szczere i ciche przekonanie o sobie samym). Nie spodziewaj się, że ktoś będzie mieć o Tobie taką opinię, jeśli sam o sobie jej nie masz.

Bycie lubianym nie sprowadza się do jakichś sztuczek, ale do głębszego zrozumienia siebie oraz innych. Dlatego właśnie, w kolejnym artykule, poruszę kwestie związane z różnicami pomiędzy ludźmi.

Będę bardzo wdzięczny jeśli dodasz komentarz ze swoją opinią.

cz. 2

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip