Dzisiejszy artykuł jest dosyć niebezpieczny. Opowiada o tym w jaki sposób urodzenie się w wyższej klasie społecznej, wpływa na dalszy rozwój kariery. Jest to idealna okazja, aby narobić sobie wymówek, jednak mam nadzieję, że oprzesz się tej pokusie i po przeczytaniu artykułu wyciągniesz zdrowe wnioski.

Dosyć często słyszymy o historiach od zera do milionera. W ostatnim artykule (link) opisałem 4 sylwetki polskiego biznesu, które wspięły się na sam szczyt, zaczynając właśnie od zera.

Dosyć często słyszymy informacje o tym jak bogaci trwonią swój majątek do momentu, aż toną w długach. Świetnym przykładem jest Michael Jackson, który posiadał dług na ponad ćwierć miliarda dolarów. Mimo swojego olbrzymiego bogactwa był w stanie tego dokonać, chociaż wydawałoby się to niemożliwe.

Są to jednak sensacje, którymi media karmią swoich odbiorców. A jak wygląda życie statystycznego człowieka? Czy wystarczy talent i ciężka praca? Czy urodzeni bogato mają lepiej?

Nierówność

Szanse na finansowy sukces są zależne w największej mierze od finansowego sukcesu rodziny, w której się urodziłeś. Oczywiście w różnych krajach i kulturach wygląda to trochę inaczej, ale tendencja jest dosyć wyraźna.

Dzieci osób bogatych mogą spokojnie studiować bez stresu i konieczności dorabiania na studiach lub zaciągania pożyczek. Często, poprzez wykorzystanie rodzinnych kontaktów, dostają się do lepszej finansowo pracy na wyższe stanowiska. Nawet jeśli zasługują, żeby tam być, to osoby bez takich kontaktów mają znacznie trudniej.

Badania pokazują, że osoby które zostały urodzone w bogatych rodzinach osiągają znacznie lepsze wyniki w nauce niż osoby urodzone w rodzinach biedniejszych. 30 lat temu te różnice nie były tak drastyczne jak dziś.

W ciągu ostatnich 20 lat, procent bogatych z wyższym wykształceniem stał się czterokrotnie większy niż osób biedniejszych. Do elitarnych szkół również częściej uczęszczają bogatsi. Ich rodzice mają więcej pieniędzy i chętniej inwestują w pozaszkolne zajęcia swoich pociech jak np. korepetycje, które często przekładają się na lepsze wyniki.

Kiedy edukacja zostanie zakończona, dzieci z bogatych rodzin kupią sobie mieszkania w ładnych okolicach, gdzie ich kariera będzie mogła spokojnie kwitnąć. Dzieci z rodzin biedniejszych będą żyć w stresie, ciągle zmagając się z problemami finansowymi oraz często zdrowotnymi.

Niegłupio więc napisano kiedyś, że Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.

Skąd wynika statystyka?

Oczywiście, tak kiepski stan rzeczy wynika z wyuczonej bezradności ludzi. Czytamy, że jest źle. Słyszymy, że jest źle. Wmawiają nam, że musimy podążać utartą ścieżką życia: edukacja, praca, dom, rodzina, emerytura, śmierć. Historie od zera do milionera nie dotyczą ludzi, którzy uwierzyli taki w schemat.

Nie ma nic złego w tym, że rodzice dają wszystko co najlepsze swoim dzieciom.

Co myślę? Wykorzystaj wszystko co Ci zostało w życiu dane: ręce, nogi, oczy, mózg, znajomości, przyjaciół, pieniądze, talent, rodzinę. Rezygnacja z tego co się ma jest porażką i marnotrawstwem. Rób co musisz, ale kiedy Ci się uda pamiętaj, że miałeś coś czego inni nie mają. Zmień coś, wzbogać społeczeństwo, ułatw start biedniejszym. Nie bądź bogatą kupką materii i pozostaw po sobie pozytywny ślad w świecie.

Człowiek, który umiera bogaty, umiera w niesławie.

Andrew Carnegie

W bogactwie nie ma nic złego. Złe jest jego marnotrawienie na siebie samego.

The secret to living is giving.

Tony Robbins

Sekret życia to dawanie. Jeśli żyjesz wyłącznie dla siebie, jesteś przemijającą kupką materii.

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip