To czego chcesz potrafi być przerażające. Co robić?

Myślę, że każdy z nas ma jakieś predyspozycje. W życiu każdego pojawia się wewnętrzna potrzeba zrobienia czegoś, pokierowania swoim życiem, pójścia jakąś konkretną drogą, która oddzieli Cię od wszystkich innych. Oddzieli Cię w tym sensie, że zechcesz przestać robić to co Ci każą, a zaczniesz myśleć, marzyć i podążać w swoim własnym niepowtarzalnym kierunku. Czy warto? Tak! Twój duch, ciało i emocje rządzą się swoimi własnymi prawami. To wyższa inteligencja, którą będziemy nazywać sercem.

Kiedy rozpoczynasz tę wyjątkową podróż musisz pamiętać, że nie chodzi w niej o to co zdobędziesz ale o to kim się staniesz, czego doświadczysz. Jest straszne żyć zwykłym, bezpiecznym życiem i wiedzieć, że mógłbyś coś zrobić, coś zmienić, czegoś spróbować. Warto! Idąc drogą swojego serca poczujesz, że żyjesz. Pomimo wszelkich porażek będziesz wzrastać i czuć wewnętrzną satysfakcję.

Młodzi ludzie w pewnym momencie dochodzą do przepaści. Gdy skoczą już nic nie będzie takie samo. Gdy będą spadać, wykorzystają wszystkie swoje fizyczne i psychiczne zasoby, żeby nie zginąć, i zacząć latać. Poznają prawdziwych siebie, silnych, dumnych i odważnych.

Niestety większość będzie stać nad tym klifem i patrzeć w dół, aż będą mieli 40, 50 lat, kiedy to dopadnie ich kryzys wieku średniego. Strach przed skoczeniem zabijał ich powoli przez te wszystkie lata, stresował ich, skręcał im żołądki. Wiedzieli, że powinni ale paraliżował ich strach.

Teraz słyszą ten wewnętrzny głos, który mówi: powinieneś wtedy skoczyć! Wiesz, że powinieneś. Jak się teraz ze sobą czujesz? Odpowiadają sobie, że osiągnęli przecież sukcesy. Problem w tym, że to sukcesy, które wymagało od nich społeczeństwo. Zarabiają dużo pieniędzy, mają rodzinę, dom i auta. Niestety te wszystkie racjonalne powody, starają się usprawiedliwić fakt, że nie poszli drogą, którą chciało iść ich serce.

Z jednej strony jest społeczeństwo, znajomi, rodzina, bezpieczeństwo. Normalność to pułapka. Z drugiej strony świat daje Ci prezent, którego nie jesteś w stanie rozpoznać, dopóki go nie rozpakujesz. Idąc w kierunku, którego pragnie Twoje serce nie wiesz co Cię czeka. Wpadniesz w wir życia, niesamowite historie i wydarzenia, które ukształtują Cię, a każdy sukces na tej ścieżce będzie o niebo bardziej satysfakcjonujący i prawdziwy dla Ciebie, niż jakikolwiek sukces, który wpoił Ci świat.

Twój osobisty dzień sądu jest dzisiaj, w tym momencie. W każdej chwili ma miejsce sąd, który skazuje Cię na piekło albo pozwala wybrać własne królestwo w niebie.

W ostatnim czasie zostałem partnerem Złotych Myśli. Może to głupie, ale przez kilka miesięcy o tym myślałem i miałem mnóstwo wątpliwości. Podobny strach i panika ogarniała mnie na myśl, że mogę inwestować w fundusze inwestycyjne. Nawet decyzja o rozpoczęciu tego bloga poprzedzona była tysiącami wątpliwości. Ale wiesz co? Czułem w sercu, że jest to spójne, zgodne ze mną, że jest tym czego chcę od życia.

Podjąłem wszystkie te decyzje (nawiasem to jeszcze wiele stoi przede mną) i czuję to, o czym czytałem w tych wszystkich książka. Czuję wewnętrzną satysfakcję i zadowolenie z tego, że zrobiłem to. Rozumiem co mieli na myśli moi mentorzy pisząc jak pełne staje się życie. A przecież dopiero zaczynam! To sam fakt, że robię te rzeczy i jestem na właściwej drodze sprawia, że tak się czuję.

Kiedy myślę ile czasu zamartwiałem się o to jak to wszystko się potoczy, żałuję, że zmarnowałem na to tak wiele dni. Teraz wiem jak wartościowe było pójście tą drogą. Satysfakcja jest niepowtarzalna i nic innego na świecie Ci jej nie da.

Ten post da się podsumować krótko – idź za głosem swojego serca. A więc czego chcesz i do czego Cię ciągnie?

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip