Jak drogo sprzedać bobki kozic, kamienie lub żwir?

Jeżeli ludzie czegoś potrzebują, pojawi się ktoś, kto tego dostarczy i zarobi na tym. Innymi słowy popyt generuje podaż. To podstawowa zasada przedsiębiorczości. Historia pokazała jednak, że ta reguła może działać odwrotnie. Jeżeli pojawi się człowiek z produktem, który jest dobrze reklamowany, potrafi ułatwić życie, uchodzi za ładny, ciekawy lub zabawny, to zawsze znajdą się chętni, żeby go kupić. W tym artykule poznasz właśnie kilka historii takich nietypowych produktów.

Jeden z najciekawszych sposobów robienia pieniędzy dotyczy pewnego Kanadyjczyka. Zajmował się on wytwarzaniem naszyjników z lakierowanych, kozich bobków. Produkt oczywiście został uznany za bardzo naturalny. Największą popularność zyskał w USA i Azji. Biznes funkcjonował przez kilka lat. Ponieważ materiał wytwórczy był powszechnie znany, to w późniejszym okresie znalazło się wielu ludzi, którzy starali się skopiować ten nietypowy pomysł.

Być może miałeś okazję oglądać film Blair Witch Project. To paradokument z 1999 roku, nakręcony w formie horroru. Stylizowany jest tak, żeby wyglądał jak kręcony przez amatorów. Zanim trafił do kin, został poprzedzony reklamą w internecie, której zadaniem było przekonanie przyszłych widzów, iż cała historia zdarzyła się naprawdę, a film stanowi niesamowite znalezisko, którego nikt nie miał nigdy zobaczyć.

Twórcy filmu, Daniel Myrnick oraz Eduardo Sanchez, wywołali w ten sposób falę ciekawości i sensacji. Stworzenie działa wraz z reklamą kosztowało kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Zyski przyniosły niemal dwieście pięćdziesiąt milionów.

Kolejnym fascynującym przykładem ludzkiej pomysłowości jest pewien Amerykanin. Był właścicielem dużych terenów w stanie Alaska. Jego sposobem na zbicie bogactwa był żwir. Sprzedawał go dziesięciokrotnie drożej niż zwykły żwir. Dlaczego? Jak głosiła reklama, ten żwir był przeznaczony dla poszukiwaczy kamieni szlachetnych. Teren z którego pochodził podobno był wyjątkowy pod tym względem, znalazły się nawet badania geologiczne, które potwierdzały tę teorię.

Taka przykładowa rodzina kupowała więc wiadro żwiru, a następnie szukała w nim odłamków kamieni szlachetnych i półszlachetnych. Jak podają źródła, kilku osobom udało się coś znaleźć, co dostarczyło jeszcze większego rozgłosu całemu przedsięwzięciu.

Ostatnią ciekawostką, którą chcę się dziś z Tobą podzielić jest historia Gary’ego Dahla. W 1975 wpadł na nietypowy pomysł sprzedaży kamieni. Na co komu zwykły kamień? Dobry przedsiębiorca potrafi nawet coś takiego przedstawić ludziom jako coś niesamowitego. Kamień nazywał się Pet Rock, a jego celem było zastąpienie domowego zwierzęcia.

Ze zwykłym kotem lub psem wiąże się sporo obowiązków. Kamień – Pet Rock, był pozbawiony tych wad, a na dodatek bardzo tani w utrzymaniu. Można go było kupić w kartonowym pudełku z otworami. Dostawało się również instrukcję użycia. Można go było nauczyć takich sztuczek jak np. udawanie martwego. W ciągu czterech miesięcy sprzedano na sztuki dwie i pół tony takich kamieni. Poniżej zdjęcie.

flow
Źródło zdjęcia: http://www.wikipedia.org/

Oczywiście niektóre z tych przedsięwzięć zahaczają o oszustwo i manipulację. Niemniej poznałeś dziś przynajmniej dwa produkty, które były tak fajne, że znalazły wielu zwolenników. Wszystko sprowadziło się do pomysłowości i ciekawej oferty. Jeśli ten artykuł Ci się spodobał, to proszę zalajkuj go na Facebooku i podziel się ze znajomymi.

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip