Oto przykłady ludzi, którzy ucząc się samemu osiągnęli znacznie więcej niż absolwenci szkół.

Zacznę od kluczowego stwierdzenia: wykształcenie jest bardzo ważne i może znacznie ułatwić Ci życie. Z drugiej strony zaobserwowałem, że ludzie, którzy postanawiają się rozwijać w danej dziedzinie na własną rękę, są przeważnie znacznie lepsi od absolwentów uczelni. Dlaczego?

Podejście przeciętnego studenta

Przeciętnego, znaczy takiego, który nie ma wyjątkowych ambicji i pasji do tego co robi. Pisząc słowo student będę miał na myśli studentów uczelni wyższych, ale także szkół muzycznych, różnego rodzaju kursów itp.

Przeciętny student uważa, że idąc na dany kierunek studiów lub zapisując się do danej szkoły, stanie się specjalistą w danej dziedzinie. Będzie chodził na zajęcia wierząc, że mu w zupełności wystarczą. Co więcej, każdy zdany egzamin utwierdzi go w przekonaniu, że opanował dany materiał.

Oczywiście jest to naiwne podejście. Uczelnie, szkoły i kursy są świetną okazją, aby przede wszystkim usystematyzować wiedzę i poznać metodologię. Niestety nic poza tym oraz świetnie wyglądającym dyplomem nie gwarantują.

Podejście samouka

Pisząc słowo samouk mam na myśli każdą osobę, która uczy się sama. Niezależnie od tego czy studiuje czy nie.

Samouk, zwłaszcza taki, który nie jest studentem, zawsze będzie próbował dorównać tym, którzy zdobywają formalne wykształcenie. Z tego powodu poświęci dużo więcej czasu i energii na naukę.

Każdy samouk jest bardzo ciekawy swojej dziedziny, w związku z tym nigdy nie jest zadowolony z tego co wie. Zawsze chce wiedzieć więcej i lepiej. Co więcej nie ogranicza się do szkoły lub uczelni, ale szuka wiedzy w realnym świecie.

Mark Zuckerberg, Jimi Hendrix i Benjamin Franklin czyli przykłady z wielkiego świata

  • Bill Gates – nie muszę tłumaczyć kim jest. Rzucił studia dla firmy.
  • Larry Ellison – także nie ukończył studiów. Założyciel i prezes firmy produkującej oprogramowanie do obsługi baz danych, Oracle Corporation.
  • Mark Zuckerberg – twórca Facebooka.
  • Jimi Hendrix – jeden z najlepszych i najbardziej wpływowych gitarzystów wszech czasów. Był samoukiem gry na gitarze. Nie potrafił czytać nut, ale w niczym mu to nie przeszkodziło.
  • Ray Bradbury – jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy amerykańskich. Również samouk.
  • Bracia Wright – żaden z nich nie ukończył szkoły.
  • Elon Musk – założyciel firm PayPal, SpaceX i Tesla Motors. W 1995 roku Musk rozpoczął studia na wydziale fizyki w Stanford University, po czym po dwóch dniach je rzucił, aby założyć informatyczną firmę Zip2, która uczyniła go milionerem. Programować nauczył się sam.
  • Benjamin Franklin – także nie ukończył szkoły.

Jeżeli jesteś ciekawy, które słynne i wpływowe osobistości były samoukami, wejdź na stronę http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_autodidacts. Znajdziesz tam bardzo długą listę inżynierów, przedsiębiorców i artystów, którzy nie uzyskali formalnego wykształcenia, ale osiągnęli w swoich dziedzinach ogromne sukcesy.

Przykład z mojego życia

Najlepszym przykładem, o którym z dumą mogę napisać, jest moja narzeczona. Aktualnie jest na ostatnim roku Geodezji na AGH, ale jakiś czas temu zainteresowała się tworzeniem stron internetowych. Przez wiele długich tygodni od rana do wieczora uczyła się sama wszelkich technologii i języków programowania, które są niezbędne.

Kilka kolejnych tygodni spędziła na robieniu nowego szablonu Brieftip (swoją drogą to premiera już niedługo!). Jej zaangażowanie i poświęcenie było niesamowite. Jako informatyk z wykształcenia mogę stwierdzić, że sama nauczyła się dużo więcej o tworzeniu stron WWW przez kilka miesięcy niż część znajomych informatyków przez całe studia.

Kiedy pojawi się nowy szablon bloga, będziesz mógł sam ocenić profesjonalizm wykonania. Jest niesamowicie zainteresowana tym tematem i często zaskakuje mnie ciekawostkami, których nigdy nie dowiedziałbym się na uczelni. Spędza długie godziny na poszukiwaniu profesjonalnych rozwiązań. Strona będzie doskonale wyglądać na tabletach i telefonach, a nawet jest tworzona z myślą o niewidomych.

Czy warto mieć dyplom?

Tak.

Dyplom niczego Ci nie zagwarantuje, ale jest szansa, że pozwoli Ci się przebić. Jeśli masz możliwość i chęci, to najlepiej jest być samoukiem z dyplomem, znaczy człowiekiem, który ukończył uczelnię ale nie polega tylko na niej.

Żyjemy w kraju i w czasach gdzie ludzi trzeba oceniać szybko, a ryzyko pomyłki jest duże. Jak inaczej pracodawca lub potencjalny współpracownik ma ocenić poziom Twoich umiejętności jeżeli Cię nie zna? Oczywiście możesz mu zaimponować wyjątkowym portfolio i bardzo dobrze gdybyś tak zrobił. Niemniej brak formalnego wykształcenia będzie prawdopodobnie dużą przeszkodą w wielu sytuacjach.

Nie sugeruj się także historiami sukcesu samouków. Jest chyba jeszcze więcej historii sukcesu ludzi, którzy zdobyli wykształcenie, tytuł doktora, magistra, inżyniera czy nawet profesora. W poniedziałek uczestniczyłem w spotkaniu z Krzysztofem Pawińskim prezesem Maspexu, który posiada tytuł doktora inżyniera. Sam stwierdził, że wykształcenie niczego nie gwarantuje.

Niby nic odkrywczego, ale ilu ludzi bierze sobie tę prawdę do serca i postanawia zrobić coś więcej?

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip