Jakie kłamstwo wmówiło Ci społeczeństwo na temat ważnych decyzji?

Wszyscy musieliśmy kiedy podjąć ważną decyzję. Tak ważną, że wpłynęła na resztę naszego życia. Może było to podjęcie pracy w firmie, założenie własnego biznesu, małżeństwo, miejsce lub kierunek studiów. Zapewne jeszcze nie raz na naszej drodze pojawią się dylematy, które będziemy musieli rozwiązać. Niestety nie da się przewidzieć przyszłych skutków podjętych decyzji.

Społeczeństwo, rodzice, nauczyciele, znajomi przez całe nasze życie podchodziło do podejmowania decyzji jakby to było coś ostatecznego. Jeśli pójdziesz na te studia, Twoje życie potoczy się tak lub tak – lepiej więc dobrze zdecyduj, bo będziesz żałować. Jeśli rzucisz pracę, możesz skończyć jako bezrobotny, albo z gorszą pensją w innej firmie. Jeśli podejmiesz się małżeństwa z drugą osobą, to Twoje życie będzie szczęśliwe lub koszmarne. Mając przed sobą takie perspektywy na myśl o wybraniu, którejś opcji większość ludzi wpada w panikę.

Kiedyś podobnie patrzyłem na sprawy. Nie potrafiłem podjąć decyzji, dlatego często się wycofywałem, aby nie komplikować swojego życia. Przez strach i niechęć do tego co się dzieje, często byłem spięty, zestresowany i było tylko gorzej.

Wystarczyło jedno zdanie, które zabiło wszelkie moje lęki i pozwoliło spojrzeć na trudne decyzje całkowicie z innej perspektywy. Od tamtej pory nie popadam w panikę bo wiem, że:

Ludzie sukcesu nie podejmują właściwych decyzji. Czynią swoje decyzje właściwymi.

Nie jest to tylko patetyczny cytat z książki. To bardzo głęboka i potężna prawda, której zrozumienie naprawdę potrafi odmienić życie. Co więc oznacza? Nie jest najważniejsze jaką decyzję podejmiesz. Ma znaczenie sposób w jaki sobie z nią poradzisz. Nie zależnie czy na początku będzie się wydawać, iż zdecydowałeś dobrze lub źle, każdego poranka będziesz otwierał oczy i budził się w świecie, który jest konsekwencją podjętej decyzji. Czy to wszystko? Czy to koniec? Nie! Codziennie musisz więc pracować nad sobą i nad tym, żeby było dobrze.

Złap życie mocno za rogi i zdecyduj, że zrobisz wszystko co w Twojej mocy, aby Twój wybór był możliwie najlepszy. Rzucasz pracę lub drugą osobę? Świetnie, upewnij się i pracuj codziennie nad tym, żebyś był przez to szczęśliwszy. Może jednak zostaniesz w swojej pracy, albo zwiążesz się na zawsze z partnerem? Też świetnie, decyzja nie sprawi, że życie stanie się lepsze lub gorsze. To Ty codziennie będziesz nad tym pracował. A jeśli nie, to możesz się spodziewać, że cokolwiek byś nie wybrał, prawdopodobnie wyjdzie Ci to na złe.

Prawdziwym wyborem nie jest pójście na studia do Krakowa, Warszawy albo Ostrowca. Tą faktyczną decyzją jest – czy jesteś oddany temu co wybierzesz? Czy będziesz pracował i starał się, żeby przyszłość, która nadejdzie była jak najlepsza?

Mam nadzieję, że dostrzegasz jakie to wyzwalające. Jeśli jesteś silny i wystarczająco oddany to nie musisz się obawiać konsekwencji. Możesz zapomnieć o stresie i panice. Zastanów się czego chcesz i idź w tym kierunku. Co ze wszystkimi obawami? Rozpadają się w drobny pył kiedy rozumiesz, że od Ciebie zależy czy wszystko się uda. To jest Twoim zadaniem. Cokolwiek nie będzie się działo, Ty będziesz uparty, cierpliwy i konsekwentny. Sprawisz, że Twoja decyzja będzie tą właściwą. W przeciwnym przypadku pozbawiasz się władzy nad losem, którą masz i zaczniesz być miotany przez los, jak liść na wietrze.

Ogromna większość z nas tak naprawdę wie czego chce. Czujemy jaką decyzję powinniśmy podjąć, ale pojawiają się obawy i strach, które powodują paraliż oraz niemoc. Warto iść zgodnie z tym co podpowiada nam serce i nie patrzeć za siebie. Rozmyślanie co by było gdyby nie jest dobrym pomysłem.

Ale czy to znaczy, że powinniśmy się kurczowo trzymać raz podjętych decyzji? Nie. Jeśli wystarczająco długo się starałeś i widzisz, że to nie działa, to nie wahaj się znowu zdecydować. Zdecydować, że coś zmienisz. Dużo lepiej jest działać niż nie działać, popełniać błędy z ambicji niż ze strachu. Kogo nazwiesz tchórzem – tego, który chce uciec od trudności, czy tego, który zostaje? Myślę, że odpowiedź leży w powodach, które kierują człowiekiem.

Tchórzem jest ten, kim kierują obawy i strach. Jeśli widzisz sens trudnych sytuacjach to zostając, prezentujesz odwagę i działasz zgodnie ze sobą. Z drugiej strony, tchórzy ten kto zostaje, bo boi się konsekwencji zmiany, której potrzebuje.

Nie wszystko zależy od nas i pomimo wszelkich starań nie zawsze mamy moc zmienić szkodliwe sytuacje. Trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć sobie mam tego dosyć! Słyszałem kiedyś ciekawą teorię, że mamy władzę nad swoim życiem w 50%. Drugie 50% to siła wyższa, różne niespodziewane wydarzenia i tak zwane przypadki kształtujące nasz los.

Wyobraź sobie, że życie to pędzące auto, Ty jesteś kierowcą, ale trzymasz kierownice tylko jedną ręką. Siła wyższa też ma wpływ na kierunek jazdy i druga ręka na kierownicy należy do niej. Wierzę, że jeśli żyjemy zgodnie ze sobą, swoimi przekonaniami, nie boimy się być prawdziwi i szczerzy, to obydwie ręce kierują zgodnie. Dzięki temu, auto jedzie jak należy. Kiedy jednak ogarnia nas strach, ukrywamy prawdziwą naturę, poddajemy się, jesteśmy nie szczerzy to zaczynają się problemy.

Jeśli z tego artykułu miałbyś zapamiętać tylko jedną rzecz, niech będzie to świadomość, że siła nie leży w raz podjętych decyzjach, ale w Twoim zaangażowaniu i pracy włożonej w to, żeby Twoje życie było zgodne z Tobą.

Gorąco zachęcam do komentowania i wyrażania swoich opinii.

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip