O tchórzostwie i pozytywnej sile mówienia "nie".

Kogo nazwałbyś tchórzem: tego, który rezygnuje z czegoś bo jest mu naprawdę źle, czy tego, który zostaje w niekorzystnej sytuacji mimo wszystko? Mam na myśli nieudane związki, znienawidzoną pracę lub miejsce zamieszkania. Ja tchórzem nazwałbym tego, który czuje i wie, że ma dość, a mimo to nie zmienia nic i zostaje w takich warunkach.

Jednym ze sposobów zmiany jest przyznanie się samemu sobie, jak bardzo jest źle i umiejętność postawienia się. Pomyśl, czy w kiepskiej sytuacji umiesz powiedzieć:

Nie, ta praca nie jest dla mnie dobra.
Nie, chcę większej pensji.
Nie, chcę żyć w milszym i ładniejszym miejscu.
Nie, ten związek nie jest zdrowy.

Jeśli tak, to gratuluję – masz silny charakter, wiesz czego chcesz i nie boisz się po to sięgnąć. Jeśli czytając powyższe stwierdzenia czujesz strach to niestety, ale musisz popracować nad sobą. W przeciwnym przypadku będziesz tkwił do końca życia w miejscu, którego nienawidzisz. Może nie przypadkiem natrafiłeś na ten post? Może coś nakierowało Cię na niego? Może wewnątrz czułeś, że to prawda i coś musiało natchnąć Cię do zmiany?

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip