Poznaj skróconą historię pieniądza, która pozwoli Ci zrozumieć najważniejsze fakty.

Czy zastanawiałeś się kiedyś skąd wzięły się pieniądze? Jak funkcjonują banki i jak działa obecny system? W dzisiejszym artykule poznasz odpowiedzi na te pytania. Przedstawię Ci streszczenie historii pieniądza w taki sposób, żebyś mógł dostrzec najważniejsze wydarzenia oraz zrozumieć podstawy działania obecnego świata finansów. Dowiesz się skąd się bierze inflacja, dlaczego ciągle mamy kryzysy oraz jak oszukują nas rządy.

Zanim zacznę musisz być świadom, że w różnych rejonach świata historia pieniądza wyglądała nieco inaczej i rozwijała się w różnym tempie. Ja postaram się przybliżyć Ci najważniejsze fakty i ogólny pogląd na sprawę, ponieważ to uważam za najważniejsze.

Początki

Przez wiele stuleci pieniądze nie istniały. Handel opierał się wyłącznie na wymianie dóbr. Były to przykładowo: zboża, zwierzęta, sól i miód. Z czasem, w niektórych rejonach świata, ludzie doszli do wniosku, iż metale są dobrem, którego najwygodniej używać w handlu. Były trwałe, łatwe w transporcie i dało się je dzielić na mniejsze części.

Pomimo swoich zalet, metale posiadały także wady. Najbardziej poważną było sprawdzanie ilości kruszcu. Każdy kupiec musiał mieć przy sobie wagę oraz kowadełko, na którym ciął rozgrzany metal. Aby uczynić proces wymiany wygodniejszym, zaczęto wybijać na kawałkach metalu stemple gwarantujące odpowiednią wagę i jakość. Oczywiście zajmowały się tym wyłącznie osoby zaufane. Najchętniej używano w handlu złota i srebra.

Pieniądz papierowy

Bardzo popularne stało się zostawianie swoich dóbr w skarbcach złotników, ponieważ były one bardzo dobrze strzeżone. Złotnik wydawał więc pokwitowanie (notę), które mówiło ile złota dana osoba u niego zostawiła. W każdej chwili można było przyjść z takim kwitkiem i odebrać swoje dobra.

Z upływem czasu ludzie zamiast metalami, zaczęli handlować przy użyciu not. Były lżejsze i dużo wygodniejsze w obrocie. W takiej sytuacji (jeszcze prywatni) bankierzy zauważyli, że jest bardzo mało prawdopodobne, iż skoro wszyscy handlują notami, to naraz przyjdą po swoje złoto. Postanowili więc wykorzystać część cudzego złota, które mieli w skarbcu, do inwestycji i pomnażania swojego majatku.

Często udzielali wysoko oprocentowanych pożyczek, przy użyciu not, które nie miały pokrycia w złocie, o czym wiedział jedynie bankier. Jednym słowem – oszukiwali. Zdarzały się nadużycia i niewypłacalność. Ludzie nie byli zadowoleni i zaufanie malało. Rządy jednak zauważyły, że wypuszczanie not bez pokrycia w złocie sprzyjało rozwojowi gospodarczemu. Można było przykładowo zapłacić wojsku w notach, które sobą nic nie reprezentowały.

Aby zwiększyć zaufanie coraz więcej państw zastrzegło prawo do emisji not tylko dla jednego banku, który został nazwany bankiem centralnym. Nałożono także limit na ilość pieniędzy, którą bank może pożyczyć bez pokrycia w złocie. Przykładowo 9 not bez pokrycia, do jednej z pokryciem. Ustanowiono również, że gdyby ludzie zechcieli odebrać naraz swoje oszczędności z jednego banku lokalnego, bank centralny mógł go wspomóc swoimi rezerwami złota. System mógł więc runąć tylko gdy wszystkie banki lokalne musiałyby oddać złoto w jednym momencie.

Czasy obecne

Ilość złota, która pokrywała pieniądze zmniejszyła się z czasem prawie do zera. O ile w przeszłości banknot reprezentował daną ilość złota, to potem reprezentował wyłącznie siebie samego. Zamiast wartości, reprezentuje dług.

W przeszłości mogło istnieć tylko tyle pieniędzy ile wartości reprezentowały (konkretnych dóbr). Stworzenie większej ilości pieniędzy, oznaczało wydobycie więcej złota. Dziś tak nie jest. Pieniądz jest czysto wirtualny. To znaczy, że osoba, która się zapożycza tworzy jedynie dług. Nie ma górnego limitu. Pieniądze mogą być dodrukowane teoretycznie w każdej chwili i ilości.

Konsekwencje

Zapewne teraz widzisz w jakim oszukanym systemie żyjemy. Oczywiście ma to swoje konsekwencje. Jeśli rząd, potrzebuje pieniędzy, jest w stanie w pewnym sensie stworzyć je z powietrza. W takiej sytuacji wartość, którą reprezentuje pieniądz zmaleje. Za tę samą kwotę będzie można kupić mniej. Tak właśnie działa inflacja.

Dzisiejszy system opiera się więc na długu i nie może bez niego funkcjonować. Brak długu oznacza brak pieniędzy, bo pieniądz = dług.

Taki system jest niestabilny i jego wynikiem musi być ciągle wzrastający dług. Konsekwencją tego są kolejne kryzysy. Jedyną szansą na prawdziwą poprawę sytuacji jest więc całkowita zmiana systemu. Czy jest to możliwe? Zostawiam tę kwestię do Twojej oceny. Zapraszam więc do komentowania.

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip