To już trzecia część z tego cyklu. W tym artykule przeczytasz na temat tego, że dużo lepiej jest płacić od razu, ale przyjemność konsumpcji warto odkładać w czasie. Dowiesz się także dlaczego ludzie nie potrafią robić długoterminowych zakupów, które powinny ich uszczęśliwiać, a przyprawiają o zawrót głowy, kiedy przyjdzie na nie czas.

Zasada 5: Płać teraz, konsumuj później

Jest to zasada, którą trudno przestrzegać w obecnych czasach, gdzie wszystko mamy na zawołanie. Przez internet możemy coś zamówić dziś i natychmiast odebrać w sklepie lub dostać przesyłką jutro. Bez wychodzenia z domu, bez wysiłku, bez oczekiwania.

Psychologowie postulują, że to właśnie oczekiwanie ma bardzo duży wpływ na poziom naszego szczęścia. Wyobraź sobie małego chłopca, który prosi swoją mamę w sklepie z zabawkami, aby kupiła mu czołg i pistolet. Jeśli mama jest mądra, to poradzi synowi, aby wybrał jedną z nich. Co więcej, na zastanowienie da mu cały dzień.

Jak zadowolone będzie dziecko kiedy dostanie wybraną zabawkę? Czy byłoby bardziej zadowolone gdyby od razu dostało zarówno czołg jak i pistolet? Oczywiście, że nie. Każdy z nas, bez wyjątku, jest właśnie takim chłopcem w sklepie z zabawkami. Zamiast zabawek kupujemy sobie auta, wakacje, mieszkania, sprzęt elektroniczny.

Jeśli odłożymy w czasie nasz zakup, to czas oczekiwania na jego realizację przysporzy nam wiele pozytywnych emocji i na stałe wpłynie na poziom naszego szczęścia. Powód? Uczucie oczekiwania jest tworzone w naszych głowach. Jest więc wyidealizowane i nieskażone rzeczywistością. Z tego też powodu, oczekiwanie jest często lepsze niż faktyczna konsumpcja.

Zgodnie z przeprowadzonymi badaniami – wizja przyszłości jest dużo lepsza niż wspomnienia. W związku z tym lepiej mieć na co oczekiwać, niż wspominać byłe wydarzenia. Ludzie myśląc o przyszłej gratyfikacji odnoszą mylne wrażenie, że radość w przyszłości będzie mniej intensywna niż teraz, a myślenie o chwili obecnej często prowadzi do złych decyzji. Przykład?

Przeprowadzono eksperyment, w którym badani mieli wybrać sobie przekąskę. Znaczna większość wybrała oczywiście coś bardzo niezdrowego. Jeżeli badani mieli jednak wybrać przekąskę do zjedzenia w przyszłym tygodniu, większość wybrała coś zdrowego. Perspektywa natychmiastowej gratyfikacji jest silniejsza niż zdrowy rozsądek.

Oczekiwanie na przyszłość tworzy poczucie niepewności, które z kolei nie pozwala nam się przyzwyczaić do zakupu. Z poprzednich artykułów (link) dowiedziałeś się, że przyzwyczajenie zabija szczęście.

Zasada 6: Pomyśl o potencjalnych problemach

Im dalej w czasie jest dane wydarzenie, tym gorzej na nie patrzymy. Gorzej, znaczy w sposób rozbieżny z rzeczywistością. Ta cecha naszej psychiki może dosyć łatwo zniszczyć szczęście, na które długo pracujemy.

Wyobraź sobie, że dostajesz kilkaset tysięcy złotych na domek wakacyjny. Twoim zadaniem jest już teraz zaplanować co kupisz. Jeżeli cenisz sobie ciszę i spokój to być może zaplanujesz kupno małego domku nad jeziorem, który znajduje się poza miastem. W głowie masz obrazy tego jak odpoczywasz, relaksujesz się, cieszysz się otaczającą Cię naturą.

Nie myślisz natomiast o długiej podróży do tego domku, o insektach i owadach, które ciągle będą Cię nękać oraz o potencjalnych problemach z instalacją hydrauliczną, elektryczną i gazową, które w razie awarii będzie bardzo trudno naprawić.

Podobnie sprawa wygląda z nowym autem. Jeżeli chcesz od czasu do czasu pojeździć wypasioną bryką, lepiej ją wypożycz. Jeżeli ją kupisz (podobnie jak zwycięzcy totolotka, którzy dostali zastrzyk dużych pieniędzy), na Twoją głowę zwali się setka małych spraw, o których będziesz musiał pamiętać, jak wymiana oleju, mycie auta, zmiana opon, inne koszty eksploatacji. W efekcie, to co miało Ci dać trochę radości, będzie Cię stresować i denerwować.

O to właśnie chodzi – planując zakup na przyszłość, pomyśl o tym jak będzie wyglądał Twój przeciętny dzień. W pewnym eksperymencie zapytano fanów drużyny baseballowej jak będą się cieszyć/smucić przez następne dni po wygranym/przegranym meczu. Badani wyolbrzymiali swoje emocje, spodziewając się, że przez kilka dni po meczu będą czuć się doskonale lub fatalnie.

Prawda jest taka, że przez następne dni trzeba chodzić do pracy, jeść, pić, spać, spotykać się z ludźmi i zająć milionami różnych spraw. Emocje dnia poprzedniego opadają szybciej niż nam się wydaje.

Na poziom Twojego codziennego szczęścia wpływ ma… codzienność. Jeśli planujesz drogi zakup, zastanów się czy faktycznie będziesz się nim cieszył w zwykły, szary dzień. Specjaliści polecają prześledzić w myślach każdą godzinę naszego standardowego dnia z uwzględnieniem danego zakupu. Prawdopodobnie okaże się, że wcale nie będziesz się nim tak cieszył jak sądzisz. Czy warto więc go kupować? Może coś innego będzie znacznie lepsze?

Często ludzie, którzy kupują sobie coś o czym zawsze marzyli, nie są aż tak zadowoleni jak sądzili. W przeciwieństwie do ludzi, którzy zrobili coś o czym marzyli. Jak wiemy z poprzednich artykułów (link) przeżycia dają więcej radości niż rzeczy.

Wezwanie do działania

Celem tej serii artykułów jest zaproponowanie Ci strategii wydawania pieniędzy, które zwiększą poziom Twojego szczęścia na stałe. Nie interesują nas chwilowe radości, ale długoterminowe efekty. Jeżeli Ci na tym zależy, musisz wprowadzić wiedzę w życie. Zachęcam Cię więc to wykonania dwóch poniższych ćwiczeń.

  • Napisz jak się czułeś kiedy ostatnio oczekiwałeś na jakieś przyjemne wydarzenie. Może był to wyjazd, może zakup czegoś fajnego. Następnie napisz jak się czułeś kiedy wreszcie się to stało. Miej na uwadze, że nasze wspomnienia również są przekoloryzowane emocjonalnie. Oceń więc chłodno czy w trakcie czułeś się, aż tak wyjątkowo jak sądziłeś? Czy cieszyłbyś się tak samo, gdybyś nie oczekiwał tak długo na dane wydarzenie i przeżył je od razu?
  • Jeżeli planujesz wydać na coś pieniądze, np. wyjazd wakacyjny, pomyśl o wszystkich aspektach, które nie są tak przyjemne. Na chwilę przestań się skupiać na powodach, dla których zdecydowałeś się właśnie na taki zakup a nie inny i pomyśl jak będzie wyglądać Twój przeciętny dzień. Skup się na takich aspektach jak jedzenie, picie, spanie, czynniki, które będą Cię denerwować. Powiedz sobie wprost – czy nie dałoby się lepiej/praktyczniej wydać Twoich pieniędzy?

część 4

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip