Oto podstawowe fałsze, którymi kierujemy się na co dzień.

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że ludzie pomimo swoich wielkich osiągnięć cywilizacyjnych, w żadnym wypadku nie są istotami racjonalnymi? Mało tego, większość z nas uważa, że prawdziwi liderzy są ostrożni, zapoznają się z problemem dokładnie i podejmują najlepszą logicznie decyzję.

Jest to nieprawdziwy stereotyp. Wszyscy jesteśmy bardzo podobni. Nawet Ci, których uważamy za bardzo mądrych nie zawsze podejmują rozsądne decyzje. Często rozwiązujemy problemy w oparciu o naszą zafałszowaną pamięć, skrzywioną wizję rzeczywistości, stan emocjonalny, wyolbrzymione szczegóły, które są mało istotne, a jednak przesłaniają prawdziwie ważne fakty.

Czy to źle?

I tak i nie. Z jednej strony, podejmując decyzję wychodzimy z błędnych założeń, co oczywiście sprawia, iż nasza decyzja jest dość durna (zwłaszcza patrząc z perspektywy czasu). Z drugiej strony, zwariowalibyśmy bez takich fałszów i skrótów myślowych.

Zazwyczaj wsiadając do auta zakładasz, że reszta kierowców będzie w miarę przestrzegać przepisów. Nie myślisz o tym, że w biały dzień możesz zostać pobity przez przestępców. To daje nam poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Czy słusznie? Nie zawsze. Ten artykuł pokaże Ci, w jakich sytuacjach warto się zastanowić dokładniej i nie iść na skróty.

W ogólności fałsze, w które mocno wierzymy i uznajemy za coś pewnego dotyczą 4 kategorii:

  • błędy poznawcze – tendencje do myślenia w określony sposób,
  • różnice pokoleniowe – sposoby myślenia wynikające z przynależności do innych czasów,
  • osobiste tendencje – robaczki, które są związane z Twoją osobowością,
  • błędy pamięciowe – figle, które płata nam pamięć.

Błędy poznawcze

Ujawniają się w przeróżnych sytuacjach. Z pewnością mają duży wpływ na to jakie decyzje podejmujesz, a więc jak żyjesz. Te myślowe fałsze sprawiają, że nie widzisz rzeczywistości jaką jest, przestajesz myśleć racjonalnie, a nawet pamiętasz to samo wydarzenie na różne sposoby.

Na wikipedii jest ich cała masa. Ja omówię kilka wybranych. Po co? Ponieważ ich znajomość może Cię uratować od podjęcia decyzji, która opiera się na nieprawdziwym założeniu.

Efekt zakotwiczenia

Powszechnie obserwowany. Polega na tym, że nasza decyzja jest podjęta na podstawie punktu odniesienia, a nie faktycznej oceny i analizy obecnych faktów. Przykład? Zakłady – jeśli jakaś drużyna wygrała ostatnio kilka meczy, to większość z nas założy, że wygra także następny. Skupimy się za bardzo na poprzednich zwycięstwach, a nie na obecnym przeciwniku, zawodnikach itp.

Rozważ sytuację, w której chcę sprzedać Ci 30 książek. Wspominam Ci o tym często umieszczając numer 30 w Twojej głowie. Jeśli teraz zaproponuję Ci sprzedaż jednej z nich za 20 zł, to czujesz, że ta oferta jest bardziej niż uczciwa. Nie jest to logiczne myślenie, ale emocjonalna reakcja i porównanie z numerem, który utkwił jak kotwica w Twojej głowie.

Efekt potwierdzenia

Kiedy wyrobimy sobie opinię na dany temat, przestajemy myśleć, analizować i szukać. Zamiast tego staramy się nagiąć fakty, aby jeszcze bardziej przekonać się, iż to co uważamy jest słuszne.

To samonapędzająca się maszyna – wierzysz w coś, interpretujesz wydarzenia w Twoim życiu, aby potwierdzić słuszność swoich przekonań. To umacnia Cię w nich jeszcze bardziej, a Ty jeszcze bardziej chcesz w nie wierzyć. Ten błąd poznawczy jest szczególnie ważny ponieważ z niego wynika prosty fakt – nieważne co stało się w Twoim życiu. Ważne jak Ty na to patrzysz.

Rozważ przypadek alkoholika, który ma dwóch synów. Jeden z nich wyjdzie na ludzi, ustabilizuje się, zrobi wszystko, aby nigdy nie być taki jak swój ojciec. Drugi syn sięgnie dna. Będzie dokładnie jak ojciec lub gorszy. Obaj powiedzą Ci:

Nie dziw się, że taki jestem. Mój ojciec był alkoholikiem.

Jeden wierzył, że nie może być taki sam, a więc wszystko co wydarzyło się w jego życiu tylko go utwierdzało w tym przekonaniu. Drugi natomiast wierzył w coś odwrotnego – sądził, że skończy tak samo. W związku tym każde przeżycie dodawało mu pewności w jego destruktywnym przekonaniu.

Samolubna stronniczość

Jakkolwiek boleśnie i banalnie to brzmi, jest prawdą. Mamy tendencję do brania dużo większej odpowiedzialności za sukcesy niż porażki. Jeśli jesteśmy uczestnikami zespołu pracującego nad ważnym projektem, który się udał, to przypisujemy sobie sporo zasług. Jeśli będzie klapą, będziemy raczej szukać winy w innych.

Co inteligentniejsi z nas widzą takie zachowanie u całej reszty, a nawet krytykują. Czego natomiast nie potrafią dostrzec, to dokładnie takie samo zachowanie u siebie! Dlaczego? O to przecież chodzi w samolubnej stronniczości… Jeśli coś jest dobre – to my. Jeśli złe – inni.

Niestety prawda jest bolesna – jesteśmy częścią większego systemu. Niezależnie od tego co się dzieje, nasz wkład jest dokładnie taki sami. Po prostu w zależności od wyniku końcowego inaczej go postrzegamy. Niektóre rzeczy wyolbrzymimy, a niektóre pominiemy, aby nagiąć rzeczywistość do naszej teorii.

Potrzeba zakończenia

Na koniec opiszę fałsz myślowy, który ma bardzo ciekawe konsekwencje. Czujemy się bardzo niekomfortowo kiedy mamy wątpliwości i jesteśmy czegoś niepewni. W związku z tym chcemy jak najszybciej rozwiązywać sprawy, które nas stresują, tylko po to, aby pozbyć się dyskomfortu. Czy to dobrze? Niekoniecznie.

Niepewność i wątpliwości są często wartościowe. Kiedy jesteś czegoś pewien – Twoje opcje są ograniczone tylko to jednej, tej pewnej. Kiedy jednak nie wiesz co robić, masz wiele opcji, wiele możliwości. Jeśli wymusisz zakończenie danej sprawy (projektu) zbyt wcześnie, ograniczasz swoją przyszłość, a tym samym stajesz się podatny na błędy, które wynikną z Twojego wyboru.

Im więcej czasu nad czymś pracujesz, tym więcej się uczysz, tym więcej informacji zyskujesz. Za miesiąc będziesz wiedział więcej niż teraz, a w związku z tym zachowasz się inaczej niż dziś. Dlatego warto czekać do samego końca z ważnymi decyzjami. Będziesz miał więcej wiedzy i doświadczenia, szanse są więc duże, że podejmiesz lepszą decyzję, niż gdybyś miał to zrobić za wcześnie.

Mam nadzieję, że ten artykuł był dla Ciebie cenną i interesującą lekcją. Jeśli podobał Ci się, proszę zalajkuj go i podziel się nim ze znajomymi.

W następnej części opiszę kolejne myślowe robaczki. Zapraszam.

część 2

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip