Kreatywność poprzez nieskrępowane pisanie.

W dawnych czasach, jeszcze przed powstaniem internetu i telefonów, ludzie pisali do siebie listy. Bardzo często były w nich zawarte świetne pomysły, które nasza cywilizacja czci do dziś. Dotyczy to zarówno wielkich pisarzy jak Mickiewicz, czy matematyków i fizyków jak Euler.

Dzielenie się własnymi pomysłami w postaci pisanej jest doskonałym nawykiem. Po ponad roku blogowania, podpisuję się pod tym stwierdzeniem rękami i nogami. Owszem, czasem powstają rzeczy nudne, nieprzystępne i niezrozumiałe. Jest to jednak proces eliminacji, ponieważ ze 100 napisanych postów/listów, zawsze kilka będzie wyróżniać się pewną elegancją i wybitnością.

Nie bez powodu blogowanie cieszy się w tych czasach tak dużą popularnością. Ludzie doceniają wpływ pisania i dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat swoich zainteresowań.

Owszem, możemy przeczytać bardzo wiele na temat kawy wypitej w Starbucksie, jakie apki ma blogger na telefonie albo co dostał na święta. Istnieje również inny świat. Świat bloggerów-specjalistów, którzy dokładnie penetrują daną dziedzinę i poruszają tematy zmieniające świat. Myślę, że skoro sprzedają się obie grupy, to są równie potrzebne.

Jak pokonać blokadę pisarską?

Zawsze kiedy próbujesz zrobić coś wymagającego kreatywności (pisanie posta, malowanie, komponowanie, programowanie), natrafisz na moment, w którym każdy atom Twojej osoby będzie krzyczał NIE! Jest to opór, który może przyjąć wiele form, od zwątpienia w siebie, poprzez prokrastynację, do błyskotliwych i inteligentnych wymówek, którym nie sposób zaprzeczyć.

Bardzo często jest tak, że skupiasz się na czymś zupełnie nieważnym, tylko po to, aby nie wziąć się do roboty. Nie sposób zliczyć początkujących bloggerów, którzy miesiącami dopieszczali szatę graficzną swoich stron, tylko po to, aby po kilku pierwszych postach zrezygnować z kariery.

Jeśli Twoim celem jest pisać, to najpierw pisz, a potem zastanów się co z tym dalej zrobić. Nie daj się również złapać w pułapkę technologii, kiedy chcesz osiągnąć jakiś efekt, rzucasz pisanie na kilka dni bo coś Ci nie działa i trzeba się tym zająć. Żeby pisać, wystarczy notatnik, albo kartka papieru. Najpierw pisz, potem myśl co dalej.

Jak złapiesz flow, trzymaj się go rękami, nogami i zębami

Czy sądzisz, że mam natchnienie za każdym razem kiedy siadam do pisania notki? Czy sądzisz, że mam ochotę pisać? Że zawsze mi się chce? Niestety nie jest tak łatwo, ale jest na to sposób – za każdym razem kiedy już zdecyduję o czym chcę napisać, to po pewnym czasie, wchodzę w pewien stan ekscytacji, energii, natchnienia – stan flow.

Kiedy już w nim jestem, to piszę do upadłego, jak najwięcej. Nie chcę go zmarnować. Sam fakt pisania sprawia, że mniej lub bardziej doświadczymy flow (przy założeniu, że poruszamy interesujące nas tematy). Dlatego tak ważne jest po prostu zacząć. Nie musi być dobrze, nie musi być ładnie i składnie. Wystarczy, że coś będzie, że Twoje palce zaczną stukać i Twój umysł pracować.

Kiedy wejdziesz w stan kreatywności, poprawisz to co wyszło kiepsko.

Na dziś tyle. Dowiedziałeś się jak pisanie wpływa na naszą kreatywność. Nie tylko jeśli jesteś poetą, bloggerem czy pisarzem. Spisywanie swoich myśli i dzielenie się nimi, wpłynie na Twoją kreatywność, wzrost inteligencji i zdolność rozwiązywania problemów w dowolnej dziedzinie.

Jeśli czujesz się nienasycony to nie martw się. W kolejnym artykule poznasz świetne techniki wzbudzające kreatywność związane właśnie ze słowem pisanym. Nauczysz się także, jak zniszczyć blokadę pisarską oraz jak zidentyfikować świetne pomysły, które często podsuwa Ci prawa półkula mózgu. Zapraszam!

część 4

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip