Czym irlandzki podróżnik zasłużył sobie na to powiedzenie?

Ernest Shackleton. Człowiek legenda. Jeśli kiedykolwiek sądziłeś, że istnieją sytuacje, w których nikt nie jest sobie w stanie poradzić, musisz przeczytać historię Shackletona.

Urodzony 1874 roku, podróżnik, odkrywca, badacz Antarktydy. W trakcie swojego życia, jak podają źródła, uczestniczył w czterech wielkich wyprawach. Najbardziej pamiętaną, a zarazem dramatyczną, była jego trzecia wyprawa.

W sierpniu 1914 roku, załoga w liczbie dwudziestu ośmiu ludzi, wypłynęła z Wielkiej Brytanii na statku Endurance. Po krótkim pobycie w Georgii Południowej, w grudniu 1914 roku, wyruszyli na Morze Weddella. Planowali marsz przez tereny Antarktydy. Około 160 km od lądu zatrzymała ich kra lodowa. W lutym 1915 roku, lód uwięził statek, wraz całą załogą, na terenie wrogim człowiekowi. Rozpoczęła się walka o przetrwanie.

Członkowie wyprawy zdecydowali się opuścić statek, który w październiku 1915 roku, został zmiażdżony, po czym całkowicie zatonął pod pokrywą lodu. Podjęto desperacką próbę dojścia na koniec olbrzymiej kry, ciągnąc za sobą tylko trzy szalupy ratunkowe z zapasami. Załodze udało się dotrzeć na otwarte wody, a następnie dopłynąć do Wyspy Słoniowej. Jak dotąd nie spotkali żadnej pomocy i wydawało się, że wszystko jest im przeciwne. Rozbili więc obóz.

Trzeba było podjąć jakieś działania. Nawet jeśli wydawały się one desperackie i niewykonalne. Postanowiono, że Ernest Shackleton wraz z pięcioma, wybranymi przez siebie kompanami, wyruszą w poszukiwaniu pomocy. Reszta załogi pozostała w obozie pod dowództwem Franka Wilda.

Drużyna składająca się z sześciu osób, w małej łodzi ratunkowej, wyruszyła w podróż przez jedno z najbardziej burzliwych mórz świata. Przebyli wspólnie 1200 km zanim dotarli do Georgii Południowej. Tam Shackleton był zmuszony pozostawić swych trzech kompanów na brzegu, ponieważ byli niezdolni do dalszej podróży. Sam wraz z dwoma pozostałymi, był zmuszony przebyć masyw górski. Resztkami sił, po 36 godzinnej wyprawie, 20 maja 1916 roku, udało im się dotrzeć do wielorybniczej przystani Stromness.

Tam otrzymali pomoc. Shackleton powrócił po trzech, zostawionych na brzegu kompanów. Gdy pomoc przybyła do obozowiska, okazało się, że wszyscy członkowie załogi przeżyli. Wszyscy zostali uratowani.

Zauważ jak długo trwała podróż i tułaczka podróżników. Jak wiele okazji mieli aby się poddać. Jak dużo czasu przeżyli w niewiedzy, czy Shackelton przybędzie z ratunkiem i czy w ogóle zostaną uratowani.

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip