W dzisiejszej części dowiesz się jak ważny w twórczej pracy jest stan flow. Opowiemy sobie także o prawie Parkinsona i o tym jak bardzo jest ono nieprawdziwe.

Wiele osób, które stoją na czele zespołów lub organizacji słyszało o prawie Parkinsona. Nawet jeśli tego nie wiedzą. Brzmi ono:

Praca rozszerza się tak, aby wypełnić czas dostępny na jej ukończenie.

W praktyce oznacza to, że ludzie będą wykonywać swoją pracę w najpóźniejszym możliwym momencie, a każda czynność zajmie im dokładnie tyle czasu ile mogą poświęcić i ani minuty mniej.

Gdzie pogrzebano psa?

Lider, który bezgranicznie wierzy w powyższe prawo, naturalnie będzie kierował ludźmi w taki sposób, aby mieli zawsze za mało czasu. Aby czuli zbliżający się deadline i aby nie marnowali ani minuty. Jak już napisałem w poprzedniej części (link) – pracownicy mający terminy niemożliwe do osiągnięcia nie będą pracować szybciej, ale gorzej.

Gdzie wiec jest pogrzebany pies? Jaki jest złoty środek? Należy zrozumieć, że prawo Parkinsona nie jest świętym Graalem i prawdziwe jest tylko w niektórych przypadkach. Sprawdza się ono przeważnie przy pracy o charakterze biurokratycznym, gdzie nie wymaga się od ludzi kreatywnego myślenia, ale nudnego przetwarzania: danych, papierków, dokumentów. Dotyczy ono również pracy fizycznej.

Jeśli chodzi o twórczą pracę, to ludzie ją uwielbiają robić, o ile nikt im w tym nie przeszkadza (np. stosując się do prawa Parkinsona). Jeśli więc lider wyznaczy rozsądne ramy czasowe na ukończenie pracy, ludzie chętnie się nią zajmą.

Jak ważny jest stan flow i jak go zniszczyć?

O psychologicznym stanie flow przeczytasz w jednym z moich starszych artykułów, który znajdziesz tutaj. W skrócie – jest to stan totalnego pochłonięcia przez pracę.

Taki stan jest kluczowy przy twórczej pracy, która wymaga wyobraźni i myślenia. Ludzie, świadomie lub nie, dążą do osiągnięcia tego stanu, ponieważ wtedy pracuje im się przyjemnie, a efekty są świetne. Aby osiągnąć stan flow człowiek musi być w środowisku, które go nie rozprasza przez określony czas.

Między 9:00 a 17:00 nie da się tu pracować.

Każdy telefon, każdy e-mail, każde rozproszenie raz na 20 minut jest zabójcze dla stanu flow i powoduje frustrację. Ludzie potrzebują spokoju, łakną możliwości skupienia się na swojej pracy. Oczywiście wszelkie zajęcia, które powodują ciągłe rozproszenie uniemożliwiają wejście w stan flow, np. praca na linii telefonicznej. Takich ludzi nie należy umieszczać w jednym pomieszczeniu z tymi, którzy flow potrzebują.

Cisi zabójcy kreatywności

Przede wszystkim wielozadaniowość – zajmowanie się wieloma rzeczami w tym samym czasie. Przykładowo:

  • pracujesz nad prezentacją,
  • w międzyczasie sprawdzasz Facebooka,
  • w międzyczasie odbierasz telefony,
  • w międzyczasie sprawdzasz i odpisujesz na e-maile.

Jakość czasu jest równie ważna co ilość. Jeśli więc usadzisz największego geniusza na niewygodnym krześle, razem z marketingowcami i sprzedawcami, to nie spodziewaj się genialnych rezultatów. Nie spodziewaj się niczego…

Kolejnym cichym zabójcą jest muzyka. Przeprowadzono kiedyś eksperyment, gdzie w dwóch pomieszczeniach zamknięto dwie grupy ludzi. Zarówno w pierwszej jak i drugiej grupie znajdowały się osoby, które lubią słuchać muzyki przy pracy oraz osoby, które tego nie lubią.

W jednym pokoju puszczono muzykę, w drugim nie. Uczestnicy eksperymentu mieli do wykonania pracę odtwórczą, która nie wymagała kreatywności. Co się okazało? Że obydwie grupy osiągnęły podobne rezultaty.

Następnie powtórzono eksperyment, ale tym razem wszyscy mieli wykonać pracę wymagającą kreatywnego myślenia i niestandardowych rozwiązań. Okazało się, że ludzie w pokoju, w którym grała muzyka mieli znacznie gorsze wyniki. Natomiast osoby w cichym pokoju miały dużo lepsze wyniki – zarówno ci, którzy lubią ciszę, jak i osoby, które lubią słuchać muzyki przy pracy.

Okazuje się, że muzyka przetwarzana jest przez te części mózgu, które odpowiadają za myślenie kreatywne. To oznacza, że niestandardowe rozwiązania i świetne pomysły nie przyjdą Ci do głowy jeśli jej słuchasz. Dany ośrodek mózgu może robić tylko jedną rzecz naraz.

Wniosek z tego taki, że nawet nie zauważysz, że pracujesz gorzej, ponieważ świetne pomysły, które mogłyby się narodzić w Twojej głowie, nigdy tego nie zrobią podczas słuchania muzyki.

Mam nadzieje, że artykuł był inspirujący i ciekawy. Jeśli spodobał Ci się, to proszę o wsparcie bloga i lajk na Facebooku.

część 4

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip