Praca jest miejscem, gdzie asertywność jest szczególnie ważna. Nie ma się co dziwić, że ktoś prędzej czy później będzie potrzebował Twojej pomocy. Nie ma w tym nic złego, dopóki nie zaczynasz spędzać zbyt wielu godzin wykonując nie swoje obowiązki. Jak sobie z tym poradzić?

Jeśli nie czytałeś poprzednich części, to gorąco zachęcam. Czytając całą serię artykułów zrozumiesz i nauczysz się dużo więcej na temat asertywności. Zaległości nadrobisz tutaj.

Dzisiejszy artykuł jest jedynie uzupełnieniem. Poznasz konkretne zasady, które najczęściej będą przydatne właśnie w pracy.

Zanim zaczniemy, przytoczę tylko wyniki badań uniwersytetu George Mason z 2009 roku, z których wynika, że asertywni pracownicy w przeciągu 40 lat zarabiali średnio $600,000 więcej niż Ci, którzy nie uchodzili za asertywnych. Wyniki badań dotyczyły zarówno kobiet jak i mężczyzn. Gra jest więc warta świeczki.

10 zasad efektywnej asertywności

Bierz odpowiedzialność za to co mówisz.

Mów w pierwszej osobie. Używaj sformułowań takich jak: ja uważam, moim zdaniem, sądzę że. Pisałem o tym więcej w tym artykule.

Bądź empatyczny.

Spróbuj wcielić się w drugą osobę. Używaj takich sformułowań jak: rozumiem że, zdaję sobie sprawę że. Oczywiście bądź absolutnie szczery w tym co mówisz, nie udaj empatii. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że jednym z najsilniejszych narzędzi perswazji jest sytuacja, w której naprawdę zależy Ci na dobru drugiej osoby.

W momencie kiedy osoba widzi, że Ci na niej zależy i że rozumiesz jej położenie, jest skłonna Cię posłuchać i zrobić co mówisz. Nie jest to szatański trik, ale prawdziwe dbanie o czyjś interes. Podejście nazywa się win-win ;).

Kiedy już dasz do zrozumienia drugiej osobie, że rozumiesz jej sytuację, przejdź do swoich racji: rozumiem, że nie dogadujesz się z Andrzejem, jednak ten projekt naprawdę musi być gotowy do piątku. Siądźmy razem i stwórzmy plan jak tego dokonać.

Kiedy ktoś nie wypełnia Twoich poleceń – eskaluj.

Ten rodzaj asertywności wchodzi w grę kiedy ktoś świadomie nie wykonuje Twoich poleceń, mimo że powinien. Chodzi o to, żeby wraz z upływem czasu stawać się coraz bardziej stanowczym. Może nawet dojść do tego, że powiesz danej osobie co zrobisz jeśli się nie poprawi.

Przykład: Już trzeci raz w tym tygodniu rozmawiamy na temat Twoich spóźnień. Jeśli spóźnisz się jeszcze raz w tym miesiącu, ukażę Cię dyscyplinarnie.

Jeśli potrzebujesz, poproś o chwilę na zastanowienie.

Czasem bywa tak, że nie wiesz czego chcesz. Nie potrafisz na bieżąco podjąć decyzji. Ja mam tak bardzo często, że na spokojnie muszę sobie przemyśleć sprawę. Nie ma nic złego w byciu szczerym w tej kwestii. Po prostu powiedz muszę nad tym pomyśleć, obiecuję, że dam Ci odpowiedź w ciągu 30 minut.

Używaj odważnych czasowników.

Chodzi o to, żeby druga osoba wiedziała, że szczerze mówisz jej co myślisz, a nie kombinujesz. Nikt nie lubi słuchać niejasnych wytłumaczeń. Mów:

  • nie zrobię zamiast nie mogę tego zrobić,
  • chcę zamiast muszę/chciałbym,
  • wybieram zamiast jestem zmuszony,
  • mogę zamiast mógłbym.

Powyższe czasowniki przenoszą odpowiedzialność tego co mówisz na Ciebie oraz są konkretniejsze. Dajesz innym do zrozumienia, że jesteś osobą, która decyduje o swoim życiu, a nie jest ofiarą warunków zewnętrznych.

Mów konkretnie i zwięźle.

Do każdej idei, którą chcesz przekazać wymyśl, nagłówek, a następnie powiedz go. Nasze myśli są często piękne i klarowne, ale kiedy próbujemy coś wyjaśnić słowami, zaczyna się problem. Lepiej mieć przemyślane streszczenie zanim rozpoczniemy rozmowę.

Mowa ciała powinna być spójna z treścią słów.

Sposób w jaki stoisz, ton głosu, miejsce, w które patrzysz – te rzeczy mają znaczenie. Jeśli tłumaczysz komuś jaki to świetny pomysł masz, lepiej żebyś swojej wypowiedzi nie kończył podwyższonym tonem sugerującym wątpliwości. Lepiej, żebyś nie patrzył w ziemię, ani nie stał ze skrzyżowanymi rękami i nogami.

Takie szczegóły mają znaczenie i zdecydują czy na podświadomym poziomie dana osoba uwierzy w Ciebie, czy jenak stwierdzi, że nawet sam w siebie nie wierzysz.

Jeśli czegoś nie wiesz, nie bój się zapytać.

Szczególnie mężczyźni mają z tym problem i udają, że wszystko rozumieją, że na wszystkim się znają. Błąd. Zadając pytania przyznajesz, że zależy Ci na zrozumieniu drugiej osoby. Dodatkowy bonus jest taki, że faktycznie ją zrozumiesz… a nie spróbujesz udać, że tak było.

Przyznawaj się do błędów.

Więcej na ten temat pisałem w artykule Psychologiczne ciekawostki. To zjawisko psychologiczne nazywamy efektem Pratfalla i polega na tym, że ludzie nienawidzą chodzących ideałów.

Każde przyznanie się do winy sprawia, że ludzie zaczynają Cię szanować i traktować jako jednego ze swoich – normalnego człowieka, który popełnia błędy. Przyznanie się jest także demonstracją swojej pewności siebie, wartości i szczerości. Nawet jeśli w krótkiej perspektywie się to nie opłaci, w długiej z pewnością tak.

Stwórz plan.

Wypisz wszelkie sytuacje, w których brak Ci asertywności. Następnie zaplanuj co powiesz i zrobisz w taki sposób, który uważasz za asertywny. Polecam przerobienie ćwiczeń zawartych w tym artykule.

Podsumowanie

Jeśli miałbym podsumować ostatnie 4 artykuły w jednym zdaniu, napisałbym: bądź szczerym, otwartym człowiekiem, który traktuje siebie na równi z innymi.

To naprawdę takie proste. A zarazem trudne. Wszystko co przeczytałeś jest moją interpretacją oraz wnioskami na temat asertywności. Mam nadzieję, że wyniosłeś coś dla siebie oraz dowiedziałeś się czegoś interesującego. Jeśli do tej pory nie uważałeś się za osobę asertywną, to z pewnością teraz wiesz jak to zmienić.

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip