Czego uczy nas o tym Biblia?

Już kilka razy wspomniałem, że Jim Rohn jest moim mentorem. Szczególnie uwielbiam w jaki sposób interpretuje fragmenty biblijne, ukazując jak genialnie i prosto opisują one tajemnice codziennego życia. Dziś tematem jest inspiracja, obojętność, nienawiść. Ile ludzi, tyle reakcji na to samo wydarzenie, człowieka, ideę.

Dlaczego niektórzy są zainspirowani, a niektórzy nie? Ty zostałeś zainspirowany, żeby przeczytać tego posta. Inni nie. Ty postanowiłeś poświęcić chwilę, żeby rozwinąć się, inni powiedzieli, że szkoda na to czasu, że zrobią to później, albo że to stek bzdur. Na czym polega tajemnica tego zjawiska? Kto ją zna?

Oczywiście istnieją różne wytłumaczenia. Sam pewnie jesteś w stanie wydedukować kilka. Jednak można podejść do tego bardzo prosto. Ludzie czasem zbyt często zadają sobie trud, żeby coś zrozumieć, całkiem niepotrzebnie. Zamiast pytać dlaczego, można po prostu zaakceptować, że tak jest i wykorzystywać tę wiedzę.

Niektórzy chcą inni nie. Jedni kupią drudzy nie. Część ludzi wysłucha, część przejdzie obojętnie lub wyszydzi. Niektórzy zmienią się, a niektórzy zostaną tacy sami. Tak jest i będzie zawsze. Można łamać sobie głowę dlaczego tak jest, ale czy warto? Nie wiem. Fakt faktem jest, że należy to wiedzieć i potrafić zaakceptować.

Ciekawą historię na jednym ze swoich wykładów przytoczył Jim Rohn. Była to Biblijna historia, której akcja rozgrywa się w czasie gdy utworzono kościół chrześcijański. I uprzedzam, że interpretacja jest całkiem amatorska i dlatego genialna w swej prostocie. Wracając do opowieści, w dniu kiedy kościół chrześcijański zaczął swoją działalność, wspaniałe kazanie było głoszone. Świetna prezentacja. Dla tych, którzy interesują się nauką komunikacji międzyludzkiej (sprzedawcy, księża, nauczyciele itp.), jest do klasyczny i ponadczasowy przykład dawania prezentacji.

Kluczowe w tej opowieści były statystyki. Gdy skończyło się kazanie, wśród słuchaczy były różnorodne reakcje. Część ludzi czuła się zakłopotana. Dlaczego mieli by tak się czuć? Prezentacja była prosta, szczera i jasna. Czemuż więc ktoś mógłby czuć się zakłopotany? Czy to nie ciekawe, że takie reakcje też się znalazły?

Część słuchaczy śmiała się i drwiła z kazania. Szemrali między sobą. Czemu ktoś miałby tak reagować na prostą i szczerą prezentację? Jeśli chcesz mieć spokojny umysł po prostu to zaakceptuj. Nie próbuj walczyć z tym ani naprawiać. Czyż nie naiwne jest sądzić i mówić, że kłamca nie powinien kłamać? Każdy kłamca kłamie i trzeba się z tym pogodzić. Dlatego właśnie nazywamy ich kłamcami.

Kolejna grupa słuchaczy nie wiedziała co się dzieje. Nie potrafiła się odnaleźć. A więc reakcje były różne. Co najważniejsze w tej historii, część ludzi usłyszała kazanie i uwierzyła. Po prostu uwierzyła. Całą tajemnicą jest współczynnik. Czasem więcej ludzi uwierzy czasem mniej. Na pewno możesz spodziewać się różnorodnych reakcji. Zadaniem każdego, kto daje prezentację jest zrobienie wszystkiego co w jego mocy, aby liczba tych, którzy wysłuchają i uwierzą była jak najwyższa. Czy można spodziewać się 100% sukcesu? Nie sądzę.

Jaki więc wniosek można wyciągnąć? Podobnie jak w przypowieści o siewcy. Zawsze należy spodziewać się różnych reakcji ludzi. Każdy kto tworzy powinien być tego świadom. Pisząc tego posta wiem, że część ludzi odrzuci go, część nie przeczyta do końca, a część zostanie tknięta, zainspirowana. To właśnie dla tych ludzi piszę i to właśnie tych ludzi szukam.

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip