Ostatnie artykuły na blogu dotyczyły osób wyjątkowo bogatych. Tydzień zakończę dosyć ciekawą notką. Przedstawię psychologiczne eksperymenty, których zadaniem jest odpowiedź na pytanie: czy wraz z bogactwem wzrasta niemoralność, chciwość oraz nieczułość?

W Polsce wiele osób uważa, że bogaci to złodzieje i oszuści. Jeśli ktoś ma pieniądze, to na pewno dorobił się na czyimś nieszczęściu, ciemnych interesach lub miał znajomości. Pewnie wiele osób swoim życiem i zachowaniem potwierdza tę opinię, ale jest to wyłącznie stereotyp i nie jest on prawdziwy w stosunku do każdego.

Mimo wszystko psychologowie postanowili zbadać tendencje, które mają osoby bogate i porównać je z osobami biedniejszymi. Pod uwagę wzięto status społeczny oraz finansowy. Co pokazały eksperymenty?

Kto jest bardziej agresywnym kierowcą?

Psychologowie z Uniwersytetu w Berkeley poddali obserwacji niczego nieświadomych kierowców. Okazało się, że właściciele drogich aut prowadzili znacznie agresywniej. Częściej zajeżdżali drogę innym kierowcom oraz wymijali osoby wchodzące na przejście dla pieszych (zamiast ustąpić im), nawet po nawiązaniu kontaktu wzrokowego.

Wyniki były podobne zarówno dla mężczyzn jak i kobiet, niezależnie od pory dnia oraz natężenia ruchu.

Kto nie współczuje cierpiącym?

W kolejnym eksperymencie wyświetlano dwa filmy oraz monitorowano tętno oglądających. Pierwszy film zawierał emocjonalnie obojętny przekaz, jak sposób konstrukcji patio. Na drugim filmie przedstawione były dzieci chore na raka. Po krótkim seansie przeprowadzano wywiad z uczestnikami, aby poznać ich status społeczny.

Okazało się, że osoby z mniejszym poziomem edukacji oraz z mniejszymi zasobami finansowymi, miały zwolniony puls w trakcie trwania filmu. Wolniejszy puls związany jest z empatią i zaangażowaniem. Osoby bogatsze i bardziej wykształcone nie reagowały tak intensywnie.

Kto zostawi cukierki dla dzieci?

W ostatnim eksperymencie, który dziś przedstawię, badani mieli porównać się w swobodnej konwersacji z innymi uczestnikami eksperymentu. Porównanie miało oczywiście dotyczyć statusu społecznego oraz kondycji finansowej.

Pod koniec, uczestnicy dostali słoik z cukierkami. Powiedziano im, że mogą wziąć ile zechcą, a jeśli coś zostanie, będzie rozdane dzieciom. Okazało się, że osoby uznające się za ludzi sukcesu (w porównaniu z innymi) wzięły znacznie więcej cukierków, niż pozostali, tym samym zostawiając mniej dla dzieci.

Co wnioskują naukowcy?

Zdaniem psychologów, którzy przeprowadzali eksperymenty, pieniądze dają wolność i pozwalają się uniezależnić od innych ludzi. Im mniej pieniędzy ktoś ma, tym bardziej jest uzależniony od innych, a więc musi zwracać większą uwagę na ludzi wokół.

Bogaci mają również tendencję do opinii, że chciwość jest usprawiedliwiona oraz że tak naprawdę nie ma nic złego w chęci wzbogacenia się. To z kolei powoduje tendencję do niemoralnych zachowań.

Z jednej strony bogaci są mniej wrażliwi na ludzkie cierpienie oraz są bardziej chciwi. Z drugiej to właśnie osoby majętne zarządzają polityką państw. Nic dziwnego, że większość dosyć kiepsko sprawuje swoje urzędy.

Co to znaczy być chciwym?

Dobre pytanie. Optymistycznie patrząc, chciwość to branie tego na co zasługujesz. Jeśli na drodze mogę kogoś wyprzedzić, to czemu nie? Jeśli mogę wziąć więcej cukierków, to czemu nie? Problem pojawia się w momencie, gdy zaczynam łamać prawo, aby to zdobyć.

Widziałem kiedyś eksperyment, w którym nauczyciel wyciągnął 200 zł do swoich uczniów i powiedział: kto weźmie te pieniądze, może je zatrzymać dla siebie. Zszokowana widownia zamarła i oczywiście nikt nie wstał i nie wziął tych pieniędzy (bo nie wypada?). Oczywiście osoba bardziej chciwa/nastawiona na zarabianie bez zawahania rzuciła by się na nie, bo skoro ktoś daje, to czemu mam nie wziąć?

Dlaczego ludzie bogatsi i wykształceni mniej się przejmują cierpieniem ludzi?

Myślę, że powodów jest wiele. Jednym z nich jest za pewne świadomość tego, iż przejmowanie się nic nie daje oraz że nie da się pomóc wszystkim, a skoro tak to mamy usprawiedliwienie, żeby nie reagować zbyt emocjonalnie.

Bezdomnych i żebrzących jest mnóstwo wokół. Gdybyś chciał pomóc każdemu z nich, zabrakłoby Ci pensji. Tacy ludzie będą zawsze i wszędzie, niezależnie od tego jak dobrze jest w państwie. To jednostki, którym coś bardzo złego się przytrafiło i nie potrafiły się podnieść lub po prostu nie potrafiły się przystosować do społeczeństwa.

Jak zawsze zachęcam do lajkowania artykułu na FB :).

Źródło: http://www.scientificamerican.com/article/how-wealth-reduces-compassion/.

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip