Od 26.09.2015 jestem żonaty. Wziąłem odpowiedzialność za życie i los drugiego człowieka. W trakcie wesela bardzo wiele osób pytało mnie jak się czuję jako mąż i co się zmieniło. Co im wszystkim powiedziałem?

Moja odpowiedź brzmiała: czuję się dokładnie tak samo jak wczoraj, przedwczoraj i tydzień temu. Już od dawna poukładałem sobie w głowie kim jest dla mnie Ania i czego chcę od życia. Ślub był tylko piękną kościelną formalnością, a wesele cudną imprezą.

Napisałbym, że po niecałych 5 latach związku zdecydowaliśmy się pobrać, ale to nieprawda. Po niecałym roku naszego związku wiedziałem, że albo to będzie ta kobieta, albo żadna inna. Formalne i oficjalne zaręczyny miały jednak miejsce w grudniu 2014 roku.

Teraz z dumą mogę powiedzieć, że jestem żonaty. 5-letni związek wiele mnie nauczył i z pewnością mam się czym podzielić. Najważniejsze pytanie brzmi:

Po co się w ogóle pobierać?

Jeśli jesteś z kimś odpowiednio długo, to czemu nie wejść w to obydwiema nogami? Gdybym postawił Cię przed decyzją: rozstajecie się lub pobieracie, to co byś wybrał? Jeśli nie chcesz zawrzeć związku małżeńskiego, to jesteś w relacji tylko jedną nogą. Zawsze możesz zrezygnować i nikt nie może pociągnąć Cię do odpowiedzialności, oprócz Twojego sumienia.

Jeśli jednak pobieracie się, to oficjalnie, przed wszystkimi przyrzekasz, że zaopiekujesz się drugim człowiekiem. Na dobre i złe. Wskakujesz więc dwiema nogami na zasadzie: płyń lub zatoń. Zdecydowanie się na małżeństwo, to pokazanie, że naprawdę zależy Ci na drugiej osobie i jesteś dla niej w stanie oddać wszystko.

Na cały gwizdek

Związki są cholernie trudne i w żadnym wypadku nie jestem od nich specjalistą. Wiem jednak, że nikt nie osiągnął nic w trudnej dziedzinie bez 100% poświęcenia. Chcesz być bogaty za wszelką cenę? Świetnie, ale zapomnij o małżeństwie. Chcesz zwiedzić świat za wszelką cenę? Doskonale, ale zapomnij o małżeństwie. Dlaczego? Z powodu stwierdzenia za wszelką cenę. Ten zwrot implikuje również – za cenę małżeństwa, bo miłość na pewno będzie wystawiona na ciężkie próby.

W dniu ślubu nie jest określone czy będzie dobrze czy źle. W 99% będzie dokładnie tak, jak na to zapracujesz. W 1% skazujesz się na niereformowalnego człowieka, ale nie pozwól, aby to było wymówką Twojego nieszczęścia. Jeśli coś jest nie tak, pracuj aby to jakoś zmienić.

Twoje szczęście zależy od Ciebie. Praca nad małżeństwem, to głównie praca nad sobą. Nie ulegaj pokusie myślenia, że wina leży w drugiej osobie. Nie rób z siebie ofiary. Pamiętaj tylko, że zmiana musi być z korzyścią dla drugiej połówki, a nie jej kosztem.

Kiedyś napisałem artykuł Wyjść za mąż czy rzucić? Zmienić pracę? Które studia wybrać?, w którym głównym stwierdzeniem jest:

Ludzie sukcesu nie podejmują właściwych decyzji. Oni czynią swoje decyzje właściwymi.

Akt ślubu nic nie znaczy. Znaczenie mają lata, które po nim nastąpią.

Nigdy nie pobieraj się z idealnym partnerem

Zasada jest prosta: jeśli Twój partner jest idealny, to znaczy, że nie poznałeś go wystarczająco dobrze. Nie ma ideałów i nie waż się wychodzić za kogoś, kogo uważasz za wyjątek od tej reguły, bo się boleśnie rozczarujesz.

Ucieczka sprzed ołtarza

Jeśli boisz się, że Twoja druga połówka będzie Cię ranić przez resztę życia, albo że z nią nie dasz rady, to nie przejmuj się, że wszystko już gotowe na wesele, a goście są zaproszeni. Daj spokój z opinią innych i nie bój się zwiać nawet sprzed ołtarza. Lepiej jest raz narobić sobie wstydu w słusznej sprawie, niż żałować przez resztę życia. Stworzenie dobrego małżeństwa jest trudniejsze niż realizacja jakichkolwiek innych marzeń. Jeśli więc nie jesteś gotów, odpuść sobie ślub. Im dłużej będziesz zwlekał, tym trudniej będzie to zrobić. Jeśli natomiast jesteś gotów, to powodzenia! :)

Dla małżeństw i nie tylko

Wszystkim kobietom i facetom polecam gorąco przeczytanie następujących książek:

  • Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy
  • Urzekająca. Odkrywanie tajemnicy kobiecej duszy
  • Miłość i wojna. Jak znaleźć małżeństwo o jakim marzymy?

Wszystkie napisane zostały przez Johna i Stasi Eldredge. Książki są piękne i doskonale, w prosty sposób opisują psychologię i dynamikę mężczyzny, kobiety oraz małżeństwa. Przeczytanie tych dzieł z pewnością zmieniło mój pogląd na te sprawy oraz uczyniło go bardziej dojrzałym. Myślę, że zmieni również Twój.

Pozdrowienia z podróżny poślubnej

Aktualnie jesteśmy w Jastarni nad morzem. Jest tu naprawdę pięknie i mogę polecić tę miejscowość każdemu kto lubi nadmorskie klimaty. Samo miasteczko jest pełne uroku, nie wspominając o głównych atrakcjach jakimi są: morze, plaże, zabytki.

Wspólnie ze swoją żoną, pozdrawiam Cię, drogi czytelniku!

Nie przegap żadnego posta

Otrzymuj powiadomienie o nowym poście prosto na Twój adres e-mail i uzyskaj dostęp do dodatkowych materiałów – tylko dla czytelników newslettera.

Wczytywanie...

Chętnie poznam Twoją opinię – skomentuj tego posta na portalach społecznościowych. Nie zapomnij mnie otagować, jeśli chcesz mieć pewność, że zobaczę Twój komentarz.

Polub Brieftip